Pokaż wyniki od 1 do 10 z 46

Wątek: Do Admina - „kanadyjskie” refleksje

Mieszany widok

  1. #1
    Pa(i)n killer Awatar admin
    Na forum od
    09.1998
    Rodem z
    London, Ontario :]
    Postów
    1,482

    Domyślnie Odp: Do Admina - „kanadyjskie” refleksje

    Wiesz :] Za 5K miesięcznie można 3 rodziny utrzymać
    Oczywiście na rozsądnym poziomie. Nie mówię o rodzinach królewskich.

    Ja właśnie ostatnio dostałem pierwszą pracę.
    Udało mi się załapać do pracy przy kompach, za średnią kasę (ponoć dla emigranta to kosmos) za to z benefitami (które (też ponoć) niełatwo dostać).
    Od poniedziałku zakładam kanadyjskie homonoto na szyję i jazda.
    Pozdrawiam
    Darek Magusiak


    "bzdura! widział ktoś sapera na linuksie?! albo pasjans? brak tych podstawowych aplikacji biurowych dyskwalifikuje ten system w urzedach."

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,530

    Domyślnie Odp: Do Admina - „kanadyjskie” refleksje

    Cytat Zamieszczone przez admin Zobacz posta
    Wiesz :] Za 5K miesięcznie można 3 rodziny utrzymać
    Oczywiście na rozsądnym poziomie. Nie mówię o rodzinach królewskich.
    Ja właśnie ostatnio dostałem pierwszą pracę.
    Udało mi się załapać do pracy przy kompach, za średnią kasę (ponoć dla emigranta to kosmos) za to z benefitami (które (też ponoć) niełatwo dostać).
    Od poniedziałku zakładam kanadyjskie chomąto na szyję i jazda.
    Nie zapytałem M.A., czy te 5000/mies. to netto, czy brutto. Ale chyba brutto, gdyż powoływał się na jakieś orzeczenie sądu, tę rentę ma bowiem wyprocesowaną.
    Poza tym nie wiem, czy już do końca spłacił kredyt zaciągnięty na kupno domu. Nie jest to żadna rezydencja, wręcz przeciwnie - zwykły szeregowiec wzniesiony wg technologii kanadyjskiej, nomen omen. Jego duża wartość rynkowa wynika wyłącznie z lokalizacji - bo to Vancouver i podobno niezła dzielnica. Kilka, a może już kilkanaście lat temu kupił tę nieruchomość od pewnej Kanadyjki - Chinki za ok. 300 tys. dol. kanadyjskich.

    Ale faktycznie, finansowo to wygląda nieźle, gdyż przyznał się również do kupna jachtu (niestety, nie zapytałem o parametry).

    Natomiast czekająca go operacja, to dość trudna sprawa. Mają mu pobrać wycinek kości z biodra i wstawić do kręgosłupa. Brrr ! Szansa pełnego powodzenia takiej operacji wynosi podobno ok. 50%.

    DARIUSZ - POWODZENIA !!!
    Ale pamiętaj, że w ostatecznym rozrachunku najważniejsze jest zdrowie.
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bieszczadzka GRAFOMANIA. Refleksje kruka
    Przez Stały Bywalec w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 48
    Ostatni post / autor: 28-11-2009, 14:40
  2. Takie tam refleksje jesienne związane z Bieszczadami
    Przez Doczu w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 10-10-2005, 13:52
  3. Moje refleksje nt wypadu w bieszczady
    Przez migut w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 02-08-2005, 10:21
  4. Do Admina
    Przez Stały Bywalec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 24-09-2002, 01:01
  5. Pytanie do Admina
    Przez Stały Bywalec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 29-08-2002, 01:39

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •