Darek, jak Tobie nasz Sylwester nie wyda sie za huczny, to sprobuj dolaczyc do chinczykow, przynajmniej ogni sztucznych, halasu i wrzawy nie bedzie brakowalo. Chyba ze chinskie enklawy w Kanadzie z takich czy innych przyczyn inaczej obchodza to swieto.
SB, jeszcze raz sie kajam, powinienem byl przedstawic sie zaraz po zapisaniu na forum, nie zrobilem tego, za co przepraszam wszystkich.
Mieszkam w Chinach od 1990, najpierw 4 lata w Pekinie (gdzie studiowalem jezyk), a od 1994 - do dzis - w Szanghaju. Jestem z Pyrlandii, studiowalem na PP, potem zaczalem robic rownolegle sinologie, gdy otwarto ten kierunek w Poznaniu. Stad tez jestem taki elektryczno-orientalny...:) W 1990, po 2 latach studiow na UAM, pojawila sie mozliwosc wyjazdu na stypendium jezykowe (roczne) do Chin, no i zrobila sie z tego przygoda zycia. Mam zone (Polke), dwoje pacholat, starsze studiuje tutaj biologie, mlodsze chodzi do 2giej klasy szkoly miedzynarodowej.
Zainteresowania to oczywiscie gory - z braku mozliwosci wyjazdow w Bieszczady z koniecznosci jezdze w te tutejsze. Inne zainteresowania to szeroko pojmowana kultura Chin, glownie religia, takze muzyka, sztuka.
W Bieszczadach bylem pierwszy raz w 1983, a najbardziej do owczesnego wyjazdu z liceum przyciagnelo mnie zdanie opiekuna, ze to "taka polska Azja"...Potem bylem jeszcze przed wyjazdem do tej dalszej Azji raz jeszcze w 1986 chyba. Poniewaz w kraju bywam rzadko, stad tez nie mialem niestety okazji spotkac sie z nikim z forum bezposrednio - nad czym boleje, ale mysle, ze uda sie to naprawic - choc udalo mi sie za jego posrednictwem nawiazac mailowe przyjaznie. Ostatnio bylem w Bieszczadach w 2006, i mam nadzieje byc znowu albo w tym roku, albo przyszlym. Licze na to, ze uda mi sie w koncu spotkac z jakimis uczestnikami forum.
Pozdrawiam serdecznie!


Potem bylem jeszcze przed wyjazdem do tej dalszej Azji raz jeszcze w 1986 chyba. Poniewaz w kraju bywam rzadko, stad tez nie mialem niestety okazji spotkac sie z nikim z forum bezposrednio - nad czym boleje, ale mysle, ze uda sie to naprawic - choc udalo mi sie za jego posrednictwem nawiazac mailowe przyjaznie. Ostatnio bylem w Bieszczadach w 2006, i mam nadzieje byc znowu albo w tym roku, albo przyszlym. Licze na to, ze uda mi sie w koncu spotkac z jakimis uczestnikami forum.
Odpowiedz z cytatem