To Ty juz do końca życia nie musisz obawiać się bezrobocia ani nawet przedwczesnej emerytury.
Oprócz znajomości języka znasz kraj tak nietypowy dla kultury i cywilizacji europejskiej, umiesz się w nim poruszać, załatwiać sprawy urzędowe i prywatne. To jest bardzo ważne.
W analogicznej sytuacji jest mój kolega ze studiów, który od końca lat 70-tych w zasadzie nie wyjeżdża z Orientu (poza urlopami i delegacjami). Najpierw, w czasach PRL, pracował dla polskich przedsiębiorstw handlu zagranicznego, a od lat 90-tych dla koncernów międzynarodowych. I co pewien czas jest sondowany przez różnych head-hunterów, czy nie zmieniłby pracy.



Odpowiedz z cytatem