Tym razem nie będzie nic o wędrowaniu po Bieszczadach L
Kilku dni zabrakło a byłoby równe dwa lata jak ostatni raz byłem w Bieszczadach. Zapewnie jeszcze sporo dni by upłynęło zanim bym do nich dotarł, ale mavo, jakiś miesiąc wcześniej , swoim sugestywnym głosem oznajmił, że muszę być... i już. Krótko wspomniał jaka to będzie okazja, przekazał bym odszukał odpowiedni wątek na Forum i podjął pozytywną dla niego decyzję. Zasiał pomysł a mi pozostało go tylko zrealizować. Najtrudniej było od strony zawodowej, ale jak już zapadły stosowne decyzje to zabrałem się za logistykę. Na Forum nie byłem od dość dawna, nie byłem nawet zorientowany jak przedstawiają się tegoroczni laureaci Powsimord. Aby zbytnio nie grzebać w annałach Forum skupiłem się na wskazanym wątku by wiedzieć… dlaczego w Nasicznem, z jakiej to okazji i może coś jeszcze? To dało impuls do ponownego zainteresowania się Forum. Spojrzałem w kalendarz i zauważyłem, że termin tego spotkania"gryzie się" z Czart Graniem, piękną październikową pogodą co natychmiast odbijałosię na wolnych miejscach noclegowych w całej okolicy. Jako, że założyłem, że nie będę spać umavo to musiałem poszperać w necie i poszukać kwatery . Trochę to potrwało, ale...ostatecznie wyszło najlepiej jak tylko mogło. Z racji, że cała impreza miała się rozpocząć w piątek to zaplanowałem przyjazd do Nasicznego najpóźniej do godziny 19, tak aby być u mavo przed godziną dwudziestą. Kwaterę miałem na piętrze w Gościńcu Pod Jaskiniami, z oknem wychodzącym na domek i działkę mavo,chociaż rozdzielała nas przestrzeń jednej działki. W Nasicznem w październiku ogodzinie 19 jest już bardzo ciemno co nie przeszkadzało widzieć z okna palące się ognisko oraz światełka w domu. To był widoczny znak, że już tam… coś się dzieje!
Informacyjnie przekażę, że Gościniec dysponuje 2 pokojami z łazienkami i 2 pokojami ze wspólną łazienką na korytarzu. Pokoje umieszczone są nad częścią mieszkalną domu leśnika a osobne wejście do nich jest po schodkach z tyłu budynku. Szczegóły można wyczytać na Gościńca stronie internetowej http://www.podjaskiniami.pl/. Pokój całkowicie mnie zadowolił, był ogrzewany, zawsze była gorąca woda domycia i też w prysznicu, był też sedes, na wyposażeniu był czajnik i radio (nie używałem) a na obszernym korytarzu stała wspólna lodówka. Skromnie, czysto, cicho i blisko mavo.
Umyłem się po podróży, przebrałem, zabrałem latarkę oraz kamerę i ruszyłem naocznie zobaczyć co też ten Pierogowy z mavo wymyślili. :P
cdn


Odpowiedz z cytatem