Strona 55 z 64 PierwszyPierwszy ... 5 45 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 541 do 550 z 643

Wątek: Słów kilka(dziesiąt) o niedawnym wypadzie w Bieszczady

Mieszany widok

  1. #1
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Słów kilka(dziesiąt) o niedawnym wypadzie w Bieszczady

    Też mam wtedy wolne i się zastanawiam - Roztocze czy Bieszczady...
    Pozdrav

  2. #2
    Korespondent Roku 2009 Awatar Recon
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    2,215

    Domyślnie Odp: Słów kilka(dziesiąt) o niedawnym wypadzie w Bieszczady

    Do domu mavo w Nasicznem "zapukam" około północy we wtorek a wyjazd w niedzielę. Na NŚN podałem plan wyżej, w środę zaplanowałem pętelkę z Sękowca przez Żuków, chociaż mam bunt w ekipie by trochę skrócić więc jedni zejdą od socjologów do Chmiela (ci podjadą jeszcze sobie do Zatwarnicy) a drudzy (może tylko ja sam) stokówką wrócą do Sękowca, na piątek padła propozycja by zobaczyć Ryli i okolice a w jakim gronie to zapadnie rano bo może wtedy Ewa zechce pojechać odwiedzić swoich znajomych z Natura Park, ze względu na roboty drogowe do Mucznego to właśnie na sobotę zaplanowane są 4 małe oddzielne etapy po okolicy tej drogi: Pichorów, Brenzberg, spacer "Krutyjówką" i Dydiowa.
    Mam trochę buntu by wjeżdżać wcześnie rano, ale może na miejscu uczestnicy mi zmiękną. Niestety słońce już zachodzi przed godziną 16 i muszą wczesne wstawanie zrozumieć.
    Pozdrawiam :)
    -----------------
    benevole lector

    https://twitter.com/Zbyszek_Recon

  3. #3
    Korespondent Roku 2009 Awatar Recon
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    2,215

    Domyślnie Odp: Słów kilka(dziesiąt) o niedawnym wypadzie w Bieszczady

    pętelka z Sękowca oczywiście na czwartek.
    Pozdrawiam :)
    -----------------
    benevole lector

    https://twitter.com/Zbyszek_Recon

  4. #4
    Korespondent Roku 2009 Awatar Recon
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    2,215

    Domyślnie Odp: Słów kilka(dziesiąt) o niedawnym wypadzie w Bieszczady

    Pamiętacie taką małą flagę RP (środkowe foto post #107) zatkniętą przeze mnie na Łopienniku kilka lat temu? http://forum.bieszczady.info.pl/show...szczady/page11
    ... no proszę, też jest uwieczniona przez Piotra Szechyńskiego tutaj http://www.twojebieszczady.net/piesze/lopiennik.php.

    No chyba to moja?

    Po tej większej, wieszanej z mavo i małym Jasiem na D-K ślad zaginął.
    Pozdrawiam :)
    -----------------
    benevole lector

    https://twitter.com/Zbyszek_Recon

  5. #5
    Korespondent Roku 2009 Awatar Recon
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    2,215

    Domyślnie Odp: Słów kilka(dziesiąt) o niedawnym wypadzie w Bieszczady

    Wieczór i noc 10 oraz poranek 11 listopada 2015
    We wtorek niemal punktualnie wyjeżdżamy o godzinie 18, przed nami 417 km, moja logistyka przewiduje przyjazd na miejsce o 1.10, czyli następnego już dnia. Kiedy jeszcze na początku zadzwoniłem sobie do mavo i uskuteczniłem radosną z nim rozmowę, to zapomniałem o roli pilota, czym przegapiam skręt w lewo, co po kilku kilometrach zostaje zauważone i skutkuje ponad 20 km objazdem. To sygnał by skupić się nad względnie szybkim pokonaniem trasy do Nasiczego i więcej nie kraść czasu z nocnego snu przed świątecznym wypadem na Dwernik-Kamień.
    Gdzieś jeszcze w pierwszej ćwiartce trasy zadzwonił, jak go wcześniej nazwałem, zacny forumowicz i przekazał, że czuje się przeziębiony i chyba nas nie odwiedzi a uprzedzając dalsze fakty… faktycznie nie odwiedził.
    W trakcie jazdy kontaktuję się sms-ami z bratem, który z Warszawy via Resovia, jak to on określał, też jechał do Nasicznego. Brat miał tam w stolicy województwa podkarpackiego, na jakąś chwilę, wpaść do rodziny i… zostawić swoją żonę. Po bracie widać już oznaki infekcji bieszczadzkiej, chociaż za żadne skarby nie chce nikomu się przyznać, że jej źródło znajduje się w rodzinie, tylko podaje idiopatyczną genezę powstania.
    Po jego wyjeździe z Resovi wyliczyłem, że spotkanie nastąpi około 1,5 godziny po naszym przyjeździe na miejsce.
    My sobie jedziemy w miarę luźna drogą, w Tarnowie wstępujemy do KFC na mały posiłek a właściwie tylko na mój kaprys, bom w fastfoodowym przybytku nie był na pewno z rok, a smak był. Stajemy jeszcze na rozprostowanie kości koło McD w Sanoku by nasza Kola też musiała sobie gdzieś siknąć. „Gdzieś” okazuje się nie takie łatwe, wokół pełno rozsypanych kolorowych kamyków, betonowy chodnik, asfalt a niczego trawiastego. Kola nerwowo szuka „odpowiedniego” miejsca i dopiero w sporym oddaleniu od samochodu, w pobliżu jakiejś szkoły jest… trawa i ulga.
    Zaraz po skręceniu do Równi w ciemnym miejscu mijamy obserwujący drogę samochód SG, brata w Czarnej zatrzymują na kilkanaście minut i wnikliwie sprawdzają, czym kradną mu kawałek nocy i snu.
    Pod dom mavo podjeżdżamy o 1.10, czyli idealnie z czasem, brat dojeżdża o 2.30. Czekając na niego rozpakowujemy się a jest tego trochę. Ja kładę się spać o 3.15 i pierwszy wstaję gdzieś o 7.20 a po mnie brat i reszta trójka. Nawet nie trzeba było ściągać ludzi z łóżek. Wspólne śniadanie i omówienie trasy przez KO-wca, jak mnie nazwali, o której musimy wyjść, czego szukamy na D-K, jakie mamy zadanie tam do wykonania, ile czasu przewiduje wycieczka, jak należy się ubrać, co zabrać ze sobą… jakaś odpowiedzialność ciąży nade mną.
    Dziś Narodowe Święto Niepodległości więc przed domem wieszam polską banderę, którą nadziewam na drugi koniec grabi, które stabilizują całość, ale są też sprytnie schowane w szczapach drewna.
    DSC00196.jpg

    Z domu wychodzimy o 10.40. Idzie nas piątka, Kola zostaje.
    Cdn…
    Ostatnio edytowane przez Recon ; 16-11-2015 o 17:29
    Pozdrawiam :)
    -----------------
    benevole lector

    https://twitter.com/Zbyszek_Recon

  6. #6
    Korespondent Roku 2009 Awatar Recon
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    2,215

    Domyślnie Odp: Słów kilka(dziesiąt) o niedawnym wypadzie w Bieszczady

    11 listopada 2015 Narodowe Święto Niepodległości
    Tak do końca nie wiadomo jaka może nas spotkać pogoda, jest powyżej 10 stopni C, jest pochmurnie z chwilowymi przebłyskami słońca, nie pada, ale jest wilgotno i ziemia też jakby po deszczu. Po szybkim przemieszczaniu się chmur i szumie drzew można się spodziewać na szczycie zimnego i ostrego wiatru. Moja ocena nie przewiduje opadów w dniu dzisiejszym. Dyskretny przegląd grupy satysfakcjonuje, że są przygotowani na prawie wszystko. Michał został wcześniej pouczony, że ma wziąć kurtkę a nie sam sweterek bo tam na górze będzie chłodniej. Ewa, Michał z Agnieszką, brat i ja, wszyscy ruszają i wszyscy mają wrócić. Brat ciągle dopytuje się czy nie przygotowałem jakiegoś hardkoru a ja zapewniam, że wszyscy spokojnie przejdą trasę, chociaż drugiej połowy powrotu kompletnie nie znam i nigdy tak nie wracałem z D-K.
    Dom mavo jest trochę powyżej „Gościńca Pod Jaskiniami” i my ruszamy w górę tak jak prowadzi stokówka, później skręcamy w prawo i dochodzimy do miejsca gdzie zaczyna się szlak na Dwernik-Kamień. Który już raz idę na jego szczyt?... Czwarty?… Pierwszy raz, to ponad 15 lat temu było, gdy nie było jeszcze szlaku, wchodziłem od strony Zatwarnicy tak na czuja, gdzieś tak z okolic Przełęczy 825 skręciłem na szczyt a schodziłem też bez szlaku do Nasicznego, później było poszukiwanie jaskiń i dalej do Bereżek… Drugi raz to było z mavo i małym Jasiem z wieszaniem flagi 5 lat temu… Trzeci raz to powtórka Bereżki – Zatwarnica bez jaskiń… no i teraz czwarty raz… tak, to czwarty raz na D-K.
    Co tu pisać o wchodzeniu, jak na te 1004 metry prawie każdy wchodził? Wchodząc byłem ciekaw czy schowaną flaszkę 5 lat temu ktoś odszukał i wykopał, zastanawiałem się jaką flaszkę wtedy w UG kupiłem i jakiej wielkości, naprawdę już pozapominałem. Jasiu mówił, że schowaliśmy Jacka Danielsa, ja obstawiałem, że coś innego, chyba jarzębiak. Możliwe, że nigdy się tego nie dowiemy. Pięć lat temu zapisałem w relacji na Forum coś tak… „powyżej tablicy poświęconej Arturowi Nowotarskiemu rośnie brzózka, bezpośrednio pod nią, tak raczej po lewej stronie, dość płytko w folii zakopałem równo 5 lat temu (11.11.2010) flaszkę.”
    Jest godzina 12.15 gdy jako ostatni docieram na szczyt i od razu kieruję swoje kroki, tam gdzie jest „skarb”. Już w pogotowiu czekają paparazzi, apraty fotograficzne, smartfony… i ja z drżącym sercem i przejęty wydarzeniem idę w „to” miejsce, gdzie może przez 5 lat leżakowała flaszka… czeka czy raczej nie czeka… niestety już przy tablicy widzę mocno odsłoniętą, zwiniętą i poszarpaną czarną folię. Teraz sobie przypominam, że wtedy zapakowałem flaszkę w duży czarny foliowy worek, mavo wskazał miejsce, ja kopałem dołek… wspomnienia wróciły… ciągnę za widoczną i nie stawiającą oporu folię…

    CDN…
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Pozdrawiam :)
    -----------------
    benevole lector

    https://twitter.com/Zbyszek_Recon

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar mavo
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    375

    Domyślnie Odp: Słów kilka(dziesiąt) o niedawnym wypadzie w Bieszczady

    Nie mogę czekać.
    Była.
    http://naskrajuparku.pl/ Nowa strona
    Косово увек Српски

  8. #8
    Korespondent Roku 2009 Awatar Recon
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    2,215

    Domyślnie Odp: Słów kilka(dziesiąt) o niedawnym wypadzie w Bieszczady

    11 listopada 2015 Narodowe Święto Niepodległości
    Odp. W głowie koduję sobie… przed pisaniem muszę uszczelnić „to” źródło przecieku, bo rozwala cały misterny scenariusz i to już chyba drugi raz. No popatrzcie jaki wyrywny ten mavo! I jeszcze żeby to „źródło” coś widziało… no dobra, zobaczyło zdjęcia… ale nieeee, ale nieeee… powtarza tylko zasłyszane jakieś wieści… a czy wiarygodne to się dalej okaże! Ja idę według swojego scenariusza… aaaa i oświadczam przy tej okazji, że żadnej obrazy nie mam, dalej piszę i nigdzie indziej też się nie wynoszę z pisaniem, o!
    ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    W pewnym momencie moje wyciąganie folii natrafia na wyraźny opór, zaczynam bardziej delikatnie ciągnąć i wyraźnie czuję, że na końcu worka w jego środku coś jest. Rozwijam worek, różne myśli się tłuką po głowie, może kamień, może ktoś odkopał, wypił lub zabrał i zakopał coś innego, może to pusta flaszka? Rozwijam wilgotny i poszarpany, zapewne przez jakieś myszowate, worek a tam…
    CDN…
    Pozdrawiam :)
    -----------------
    benevole lector

    https://twitter.com/Zbyszek_Recon

  9. #9
    Szkutawy
    Guest

    Domyślnie Odp: Słów kilka(dziesiąt) o niedawnym wypadzie w Bieszczady

    .... a tam szczątki tych myszowatych, co to dobrały się do znaleziska?

  10. #10
    Korespondent Roku 2009 Awatar Recon
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    2,215

    Domyślnie Odp: Słów kilka(dziesiąt) o niedawnym wypadzie w Bieszczady

    11 listopada 2015 Narodowe Święto Niepodległości
    … a tam półlitrowa butelka, ale taka jakaś dziwna, z jakimś plastikowym okrągłym pojemnikiem na szyjce, w którym coś jest, etykieta na butelce nosi znamiona „leżakowania” i musiałem delikatnie odklejać od folii by całkiem nie została na worku, ale spokojnie można przeczytać „ŻOŁĄDKOWA GORZKA TRADYCYJNA”, banderoli niestety nie udało się odkleić i ta została. W plastikowym pojemniku na szyjce jest prezent od firmy Stock Polska „Peleryna przeciwdeszczowa na grzyby” w kolorze pomarańczowym. Sprawdzam przezornie korek… oryginalnie zamknięty, fabrycznie nienaruszony, sztywno się trzyma, nawet nie drgnie. Worek wewnątrz dość mokry i zawilgotniały, przez działania stworów myszowatych, bo niby skąd tyle dziwnie szarpanych dziurek. Mój mózg otrzymuje pomocny impuls wsteczny i zaczyna mi świtać, że to ten rodzaj alkoholu wybrałem, nie potrafię sobie przypomnieć tylko tego dodatkowego prezentu.



    Ciekawostką jest, że wpisując w Google „Żołądkowa Gorzka peleryna przeciwdeszczowa” znajdzie się o tym sporo zdjęć i ciekawostek.
    Seria fotek i taka w naszym gronie refleksja… jak to możliwe, że nikt tej folii nie zauważył?, nawet nikomu nie przyszło do głowy by ją sprzątnąć?, przecież stając i czytając tabliczkę to folię było widać… jedyne wytłumaczenia są tylko takie.. folia odkryła się tylko dla nas lub nie zwraca się w ogóle na śmieci na szlakach.
    Oczywiście natychmiast dzwonię do mavo i melduję o znalezieniu naszej flaszki i prawie słyszę szloch wzruszenia w telefonie. Obiecuję zabrać ją na dół, bo wystarczająco się na wysokości 1004 metry wyleżała. Dopiero w domu napijemy się i koniecznie musimy jakąś część alkoholu zostawić dla mavo. Żołądkowa Gorzka w oryginalnej butelce acz „trochę” nadpita, ze stosowną pelerynką w pojemniku, będzie czekała na mavo by i on wypił łyk z lekkim dreszczykiem emocji i z nostalgią.
    Trzymając się tematu to już w domu porównaliśmy z obecną Żołądkową, która to butelka różni się w drobnych szczegółach od tej „leżakowanej”, jako że Stock pracuje zapewne nad jej ciągłą wizualizacją. Mavo zaś, by nie mieć za lekko a i mieć przyjemność szukania, otrzymuje ode mnie też stosownie zaszyfrowaną wskazówkę, gdzie ma szukać na swojej posiadłości już napoczętej Żołądkowej „z 1004 m”.
    Pierwsze zadanie na D-K zostało wykonane, teraz czas na drugie, te zgodne z bieszczadzką świecką tradycją Recona.
    CDN…
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Pozdrawiam :)
    -----------------
    benevole lector

    https://twitter.com/Zbyszek_Recon

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)

Podobne wątki

  1. Kilka jednodnoiwych wypadów w bieszczady.prosba o pomoc.
    Przez krzysiudr w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 23-05-2011, 21:18
  2. o cmentarzach nie tylko w Bieszczadach, czyli słów kilka o Maguryczu
    Przez szymon magurycz w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 17-06-2009, 08:47
  3. Kilka pytan o bieszczady wschodnie
    Przez buba w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 25-07-2007, 12:09
  4. Kilka słów o języku polskim...
    Przez WojtekR w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 46
    Ostatni post / autor: 22-01-2007, 12:35
  5. Słów kilka o Bieszczadzkich Wilkach
    Przez Snurf w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 36
    Ostatni post / autor: 04-04-2005, 16:04

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •