24.07.2010 (Sobota)
Dziś dzień bez wędrówki, jadę do Leska do Szelców na trochę słodkości a później na FestiwalKultur Karpackich i Jarmark Turystyczny. Pooglądałem stoiska na których wystawiono różnego rodzaju rękodzieła oraz regionalne produkty, serwowano też dania kuchni regionalnej i słowackiej. Nie byłem na żadnym koncercie bo w czasie mojego tam pobytu była cisza na estradzie.
Gdy zaczęło padać poszedłem do Romy na pizzę. W dobrym momencie to zrobiłem bo za chwilę nastąpiło istne oberwanie chmury. Gdy nawałnica się skończyła a także najedzony ruszyłem dalej na Półwysep Jawor do którego już dawno mnie ciągnęło by zobaczyć jak tam wygląda WZW Jawor i sam półwysep. Specjalnie nic nadzwyczajnego nie ujrzałem ,ot teren wojskowy, brama i strażnik skutecznie zniechęciły mnie do próby wejścia na teren, ale przynajmniej wiem jak tam się jedzie. J
Jadąc łapię jeszcze efektowny widok na zaporę w Myczkowcach i praktycznie to na tym mogę zakończyć opis tego dnia. Reszta jest już nieistotna.
DSC08461.JPGDSC08462.JPG
cdn


Odpowiedz z cytatem