Oj, znam ten ból i może zabrzmi to egoistycznie, ale powiedziałem sobie, nigdy więcej. A szczególnie wtedy, gdy wracałem samotnie ze spacerów, które kiedyś przemierzałem ze swoim "kundelkiem", z kluchą w gardle i nie tylko. Radość w jej oczach, podczas zabawy w chowanego, była urzekająca i na długo została w mojej pamięci. Wiele tygodni musiało upłynąć, aby móc powrócić na dawniej wspólnie, przemierzane ścieżki i bezdroża.
Dzięki za wspaniałą relację połączoną ze wspomnieniami, która pozwoliła powrócić na ścieżki i szlaki w okolicach Baligrodu.



Odpowiedz z cytatem