Cd… 20 lipiec 2009, poniedziałek
Mijam pracujących pracowników leśnych i ich przeprawę traktorem przez potworne błoto przed strumieniem. Zatrzymuję się i patrzę czy maszyna się nie zakopie. Pojechali jednak. Tuż dalej piękna kolumna z krzyżem. Las się kończy i zaczyna się przestrzeń dolinki. I znowu cokół z napisem 1905, ale już bez krzyża, został tylko blaszany hełm.
Trochę dalej po prawej stronie zarośnięty zbiornik wodny na którym pływają dzikie kaczki. W pobliżu żeliwny krzyż na cokole i druga część zbiornika.
Idąc dalej, urokliwie drogę przecina strumyk, jest też obok do przechodzenia mostek, gdyby woda była wyższa, ja jednak przechodzę po brodzie. Są nawet małe pstrągi w tym strumieniu.
Droga zakręca teraz w lewo, ja razem z nią, szlak niebieski odchodzi w prawo. Kiedyś coś z tymi szlakami było tutaj inaczej. (?) Wchodzę w mały lasek i po lewej stronie zaczynam szukać cmentarzyka, nawet wchodzę na górkę, to jednak nie tu… jest troszkę dalej… po prawej stronie strome zbocze i rozlewisko zrobione przez bobry.
Cdn…


Odpowiedz z cytatem