Wchodziłem na Worokoniówkę w listopadzie ubiegłego roku , nie zapomniane wspomnienia ze zjazdu na tyłku po opadniętych liściach , polecam.Po drodze zebrałem niesamowitą ilość opieńków.
Wchodziłem na Worokoniówkę w listopadzie ubiegłego roku , nie zapomniane wspomnienia ze zjazdu na tyłku po opadniętych liściach , polecam.Po drodze zebrałem niesamowitą ilość opieńków.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)