Mam kilka niesprawdzonych informacji. Musiałam ratować się telefonem do Kolegi.
Zadzwoniłam do Marka Różyckiego z Baligrodu. Znakomicie zna historię swojej okolicy. W czasie, gdy zginął ów żołnierz pracował w kamieniołomie.
Komandos zginął od granatu. Wyciągnął coś tam, chyba zawleczkę, i zbyt późno odrzucił granat. Najprawdopodobniej żołnierze w ten sposób sprawdzali swoją odwagę.


Odpowiedz z cytatem