Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 25

Wątek: Grzbietem Żukowa (Ustjanowa Dln. - Rabe)

  1. #11
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Grzbietem Żukowa (Ustjanowa Dln. - Rabe)

    TO jest TO !
    Cholera, do 8 września jeszcze tyle czasu !
    Podwędzę żonie centymetr krawiecki i chyba zrobię sobie z niego "falę".
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  2. #12
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Grzbietem Żukowa (Ustjanowa Dln. - Rabe)

    Miło popatrzeć i poczytać - jakieś szesnaście lat temu byłem tam na małej wycieczce. Chyba czs wrócić w stare miejsca...
    Marcin

  3. #13
    Korespondent Roku 2009 Awatar Recon
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    2,215

    Domyślnie Odp: Grzbietem Żukowa (Ustjanowa Dln. - Rabe)

    Przez cały Żuków jeszcze nie szedłem. Zaliczyłem kawałek grzbietu idąc z Polany do Ustrzyk Dolnych. Dzięki za opis. W lipcu tego roku przychodzi nam chodzić w Bieszczadach po niezłym błocie, zwłaszcza leśnymi duktami.
    Pozdrawiam :)
    -----------------
    benevole lector

    https://twitter.com/Zbyszek_Recon

  4. #14
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2004
    Postów
    377

    Domyślnie Odp: Grzbietem Żukowa (Ustjanowa Dln. - Rabe)

    Bardzo lubię .......... tego rodzaju relacje (zwłaszcza ,że z "niepopularnych" miejsc.

    Pozdrawiam PF

  5. #15
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie Odp: Grzbietem Żukowa (Ustjanowa Dln. - Rabe)

    Po tym jak autor wątku poprzez swą relację odświeżył wspomnienia, postanowiłem zrobić jeden krok dalej.
    Do tej pory przeskakiwałem pasmo Żukowa w poprzek, a teraz (podobnie jak Stasiuvino) zdecydowałem się przejść je wzdłuż.
    Ale żeby pozostać indywidualistą na miejsce startu wybrałem Czarną.
    Jest ciepły wakacyjny dzionek,tak więc konieczne jest zaopatrzenie w napoje i mogę dreptać w stronę Czarnej Dolnej. Już na początku okazuje się że idę zgodnie ze szlakiem - którego nie ma na mojej mapie.
    Może to już czas najwyższy kupić sobie coś bardziej aktualnego.
    Droga - podobnie jak szlak- prowadzi niezbyt ciekawą starą asfatówką w głąb wsi. Pojawiające się przydrożne tablice wzbogacają moją wiedzę o przeszłości tych terenów. Wśród starszych zabudowań można wyłowić charakterystyczne dla Bojków elementy domostw.
    Co też czynię za pomocą aparatu, popijając przed miejscowym sklepem płyn co by uzupełnic chłodnicę.


    .Grzeje coraz wyraźniej. Nic to, zarzucam plecak i sunę dalej w stronę Dominikany.
    .
    Dla niezorientowanych : Dominikana to dawny PGR na końcu wsi. Dziś wzorcowe gospodarstwo rolne prowadzone przez byłego ministra o imieniu Dominik, jaskrawy przykład że może się coś opłacać mimo że wszyscy twierdzą że się nie uda.
    Zaciekawiły mnie widoczne na zboczach wzgórz zagrody dla upawianych tu dzików.
    Mijam pod koniec , nowe piękne gospodarstwo agro i połykam loda w otwartym ostatnim sklepiku na trasie.
    Wypytuję o drogę : tak, ta za sklepem zaprowadzi ponoć mnie prosto do Woli Sokołowej. Idę więc trochę w górę, trochę potokiem, nie przejmując się gorącem unoszącym się nad ziemią. Polna dróżka prowadzi mnie brzegiem lasu i łąk w coraz wyższe rejony.
    Tylko te zajadle atakujące ze wszystkich stron krzaki dzikich malin przeszkadzają w wędrówce.
    . Weź mnie, zerwij mnie, a może mnie,
    . Nie nie , ja już jestem dojrzała i ze mną będziesz miał przyjemność

    Z obu stron drogi rozlegają się błagalne wołania.
    Trudno wędrówka musi poczekać, trzeba sprostać sytuacji.
    Za to po wyjściu na leśną polanę dostałem nagrodę w postaci falujących łąk Woli Sokołowej - miejsc pięknych samych w sobie, a zaznaczonych niegdyś obecnością tu naszego Wielkiego Papieża.
    .
    Ostatnio edytowane przez Henek ; 17-08-2008 o 20:06

  6. #16
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Grzbietem Żukowa (Ustjanowa Dln. - Rabe)

    Dalej,dalej.......!

  7. #17
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie Odp: Grzbietem Żukowa (Ustjanowa Dln. - Rabe)

    Wuka napisała
    Dalej,dalej.......!
    ...no to idę dalej.
    Idę dalej, za drogą która prowadzi mnie lasem, a myśli w tym czasie chodzą swoimi ścieżkami.
    Nagle zorientowałem się że słońce świeci ze złej strony.
    Jak to ze złej strony ? Bo przecież idę na północ (w stronę Żukowa) a słońce świeci mi w twarz
    Wyciągam swoją starą mapę i widzę tylko jedną drogę , w dodatku na północ.
    No tak, nie wiem gdzie jestem. Nieprawda , wiem. jestem gdzieś gdzie dawniej żyli ludzie a teraz jest pustka i cisza.
    O zgrozo ! (powiedzą niektórzy) bez GPS-a łazi ....i się jeszcze zgubi !!!
    Nie przejmuję się tym , idę dalej.
    skręcam w pierwszą napotkaną po lewej stronie ścieżkę, która ściąga mnie w dół. Wszystko by było fajnie tylko że cisza upalnego lata i brzęczących muszek zostaje nagle tuż obok gwałtownie przerwana przez trzask łamanych gałęzi, tak jakby znienacka czołg ruszył w środku lasu.
    Nie powiem, wystraszyłem się troszkę i wypatruję co mogło ten łomot wytworzyć. No tak, dwa dorodne osobniki (typu jeleniowatego) stały przyczajone w lesie i dopiero jak się zbliżyłem na kilka metrów ruszyły wprost łamiąc wszystko po drodze.
    Pewnie ich wystraszyłem , ale ja też.

    Nad napotkanym potoczkiem robię przerwę na kąpiel ale i posiłek z popitkiem. I w tej głuszy dochodzi cichutkie piszczenie sms-a , otrzymuję pozdrowienia od Bazyla który utknął gdzieś w chaszczach Łupkowa. Znaczy się będzie temat na kolejną konferencję.
    Ostro pod górę, przez las , bez ścieżek, na wyczucie wspinam się na Żukowa, zaczęły się ostrężyny skończyły się żarty. Chodziliście w krótkich spodniach po takich chaszczach ? Fajne wrażenie.
    Ale docieram na grzbiet gdzie spotykam wyraźną drogę. Teraz lekko i przyjemnie dojść można do polany która odsłoniła się szerokim widokiem w stronę Paniszczowa
    .

    .
    To tutaj z oddali majaczą przymglone szczyty najwyższych Bieszczadów.
    To tutaj - co pisałem w kontekście relacji Statuvino- można złapać to co misie lubią najbardziej. Są takie miejsca, są.
    Wędrówka grzbietem przyobleczonym wyraźną drogą jest przyjemnie rozleniwiająca. Jako ciekawostki można zobaczyć oryginalne solniczki poustawiane dla zwierzyny. Są niby oryginalne pomniki.

    .

    .
    Ostatnio edytowane przez Henek ; 20-08-2008 o 21:53

  8. #18
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Grzbietem Żukowa (Ustjanowa Dln. - Rabe)

    Często tam chadzam z psem. W te i we wte. Te ambony wk... Co kilkaset metów jedna.

  9. #19
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie Odp: Grzbietem Żukowa (Ustjanowa Dln. - Rabe)

    Ano, można często chadzać
    . W te i we wte.
    i nie widzieć wielu rzeczy które leżą obok, tak blisko.

  10. #20
    Bieszczadnik Awatar joorg
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    2,335

    Domyślnie Odp: Grzbietem Żukowa (Ustjanowa Dln. - Rabe)

    Cytat Zamieszczone przez Henek Zobacz posta
    .... I w tej głuszy dochodzi cichutkie piszczenie sms-a , otrzymuję pozdrowienia od Bazyla który utknął gdzieś w chaszczach Łupkowa....... Jako ciekawostki można zobaczyć oryginalne solniczki poustawiane dla zwierzyny. Są niby oryginalne pomniki.....
    .
    Pisz ..pisz ,i musze za tydzień tam być przez Ciebie i Statuvino .
    Czy o takie solniczki chodzi ?? Te są akurat zrobione (zdjecie )17.08 , między Twoim łażeniem , a Bazyla przebywaniem, no może bliżej Bazylowego .
    Pozdrawiam
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    "dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
    Pozdrawiam Janusz

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Baza namiotowa Rabe i takie tam
    Przez Calagan w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 18-06-2014, 12:46
  2. Odbudowa odcinka drogi Ustjanowa-Daszówka-Czarna
    Przez hormon_so w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 39
    Ostatni post / autor: 29-01-2010, 13:38
  3. Rabe - baza namiotowa
    Przez reaperman w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 17-07-2008, 00:11
  4. Grzbietem ukraińskich Karpat... [relacja]
    Przez WojtekR w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 34
    Ostatni post / autor: 12-08-2006, 23:26
  5. [Rabe] Wisan - domki
    Przez Adam U w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 06-06-2004, 20:38

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •