Tak na Dżembronię, a w zasadzie "przez", jednak kierunek główny to Szybene, stąd moje przypuszczenie że zmienił sie tabor. A tymczasem widzę, że nie tylko przez Dzembronię kursują marszrutki do Szybenego
A co do "gratów", to może i z wyglądu tak, ale jakoś nie widzę tam tych nowoczesnych pojazdów poruszających się na tych trasach :)
Z szybenego są (tzn. były) trzy dziennie i żaden o ile wiem nie jeździł przez Dziembronię.
6.30 do Kołomyi (ten pomarańczowy). 7.30 do Żabiego ten biało - niebieski (podjechaliśmy nim do Jawornika wychodząc na wycieczkę na Skupową) i po południu chyba ok. 16 ten kolorowy.
Po powodzi zasięgną rady zagranicznych fachowców, odbudują drogę i za dwa lata po nowych mostach i po równiutkim asfalcie dojedzie się do samej klauzy Łostuń.
Pozdrowienia
Basia
Chwalę się nie swoimi zdjęciami, ale myślę że warto zobaczyć ze względu na ich reporterski charakter i dramatyzm niektórych sytuacji.
http://picasaweb.google.com/alice.irja/ZdjCiaKasiJ
Dramatyzm ucieczki przed powodzią oddają te zdjęcia:
http://picasaweb.google.com/alice.ir...43179913992114
I około 20 następnych.
Autorką zdjęć jest Kasia, jedna z uczestniczek "obozu przetrwania", który
prowadziłam ;-)
A poza tym - kocham tamten rejon za to:
http://picasaweb.google.com/alice.ir...40950152841778
Pozdrowienia
Basia
Na przełomie sierpnia i września byłem na Świdowcu. W okolicach Ust Czornej można powiedzieć, że śladów po powodzi nie ma żadnych. Najważniejsze, że wszystkie linie kolejowe w Karpatach są przejezdne.
A tutaj galeria kolegi Foelya który uciekał przed powodzią:
Powódź na Ukrainie
A czy ktoś wie jak jest obecnie z dojazdem do Dżembronii ??
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)