Widzicie, czytam sobie na karpaty.ua teksty forumowe... Sama się zastanawiałam, jak z tym dojazdem, czy słusznie polecam popowodziową Czarnohorę. Dojazdu nie ma, to fakt. Ale np. podawano, że jedyne dojście do Bystreca i Dzembroni jest przez pasmo Kostrzycy (ok. 1500 m).
Prócz informacji od Kuby, niezmiennych właściwie (vide poprzednie) - krzepiąco podziałał na mnie post użytkownika ya_borman (w tłum.):
Wybaczcie, ale czytając wpisy na tej stronie, nie sposób nie odnieść wrażenia, że pewne rejony Karpat stały się 300-kilometrową strefą, do której dostać się nie można i z której nikt nie powraca,
i jeszcze:
Żeby nie być gołosłownym, powiem, że chłopaki z naszego klubu już po powodzi wychodzili [w góry] z Dzembroni*, a inni znajomi też tam jednak trafili i ruszyli w Czarnohorę.
ostatnie, bo mnie to ubawiło. Ten sam użytkownik:
A tu znajomi z dalekich zakątków naszej Ojczyzny (Zaporoża itp. - stosunkowo dalekich od Karpat) zaczęli do mnie telefonować i opowiadać, że w Czarnohorę przez najbliższy rok raczej się nie dostanie. (...) Tak na przykład tekst, gdzie napisano, że (cytat): "... do Popa Iwana jeśli już to dojść można od strony Howerli". Ale można tam trafić i z Ilczy, przeznaczywszy na to dwa dni. Ze strony Howerli bynajmniej szybciej nie będzie.
Inna rzecz, że w Chacie u Kuby ruch turystyczny mały, ale jest. Więc chyba się jednak da.
Kuba pisze (najświeższe), że od Krasnika pieszo drogą nad Czeremoszem a potem czarnym, wymalowanym przez niego szlakiem przez Kosaryszcze od miejsca, gdzie do Czeremoszu wpada potok Bystrec. Droga podobno zupełnie bezpieczna, szeroka...
Póki co - tyle nowości. Jak coś ciekawego będzie na bratnim forum - pozwolę sobie na dopiski.
Uśmiechy -
ść I
PS. Znalezione zdjęcia z Dzembroni, 26-27 lipca:
http://tourclub.com.ua/images/foto_p...embr/index.htm
http://tourclub.com.ua/images/foto_p...mosh/index.htm



Odpowiedz z cytatem