pozwolę sobie zahaczyć lekko o OT - a co to Basiu z Werchowyny do Szybenego zmienił się tabor, czy też przeszedł lifting ?
pozwolę sobie zahaczyć lekko o OT - a co to Basiu z Werchowyny do Szybenego zmienił się tabor, czy też przeszedł lifting ?
Ja nie bardzo rozumiem ?
Ten pomarańczowy autobus, co jest na moim zdjęciu to tabor na trasie Kołomyja - Szybene.
Wygląda na pierwszy rzut oka jak grat, ale jest to maszyna niesamowita - ma pod maską chyba silnik czołgu lub amfibii. W każdym razie przejeżdżał przez przeszkody wręcz nieprawdopodobne.
BTW dostałam wczoraj mail od jednego z uczestników tego "obozu przetrwania" :
Na trasie Żabie - Szybene jeździł inny niebiesko-biały autobusik - jest tutaj na zdjęciach:Basiu czytałem Twoje opisy na forum Karpaty Wschodnie i wspominasz tam że autobus jechał w odległości kilku metrów od Czeremoszu. W rzeczywistości było to czasami kilkanaście centymetrów (siedziałem z tyłu w rogu autobusu i widziałem przednie koła autobusu). A ponieważ na co dzień prowadzę inwestycje budowlane polegające często na wykonywaniu wykopów i znam zjawisko tzw. odłamu gruntu, więc wiem jak niewiele brakowało abyśmy zamienili się w łódź podwodną.
http://picasaweb.google.com/alice.ir...34622033976946
Ten autobus został ostatecznie "uwięziony" u góry - w Szybenem po oderwaniu się kawałka drogi na trasie do Jawornika i pewnie będzie stał tam tak długo, aż nie naprawią drogi.
Pozdrowienia
Basia
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)