Jeżeli z samochodem to raczej proponuję okolice Dwernika czy Lutowisk z dwóch powodów jako baza wypadowa są całkiem niezłe, a i tam już nie ma parku (pasmo Otrytu, Hulskie) a i do parku blisko toż to druga strona połonin![]()
Jeżeli z samochodem to raczej proponuję okolice Dwernika czy Lutowisk z dwóch powodów jako baza wypadowa są całkiem niezłe, a i tam już nie ma parku (pasmo Otrytu, Hulskie) a i do parku blisko toż to druga strona połonin![]()
Witam!
Jako właścicielka psa,który ostatnio przebył całe Bieszczady(nawet nikt go nie zauważył bo jest jednym z najmniejszych w kraju) chciałam ostrzec przed niebezpieczeństwem jakie stanowią żmije.Jeżdżę często ale jakoś ich nie spotykałam teraz gdy nie miałam z kim zostawić zwierzaka jak nigdy zobaczyłam i sfotografowałam ich parę.Dla małego psa takie spotkanie to wyrok śmierci ja już się uświadomiłam i swojego nigdy nie zabiorę.Kary mnie nie odstraszyły a żmije tak.![]()
Problem z psem polega na tym że jest to staffik czyli jeżeli go zostawimy w domu nawet pod opieką kilka godzin dziennie z kimś to i tak z domu zrobi
pole bitwy totalny sajgon /taki charakter psa/ diabeł tasmański przy nim
to aniołek, więc wszystkie wypady musimy planować z nią.
Co radzicie ?
Przydałoby mu się (jej) jakieś krótkie szkolenie może czy coś, bo z tego opisu wynika że na szlaku w takim razie też będzie robił Sajgon jeśli tylko zechce.
Jeżeli nie możecie go zostawić to powinniście zrezygnować z parku - tak jak radzą przedpiścy.
Stanowisko dyrekcji BdPN w sprawie psów jest jednoznaczne i żeby nie wchodzić w zawiłości można go streścić jednym słowem: wyp...ć! A skoro tak, to po co chodzić tam gdzie nas nie chcą.
Druga strona medalu jest niestety taka, że na to na ogół mogą sobie pozwolić turyści obeznani z tym rejonem, więc jeśli kolejny raz nie pójdą to żadna strata - połoniny czy inne Tarnice to żadne mecyje, znudzą się prędzej czy później. Natomiast jeśli jedziecie pierwszy raz, pytacie co warto w Bieszczadach zobaczyć, itp. to w zasadzie pierwsza odpowiedź jaka się nasuwa jest taka, że głupio trochę być w Bieszczadach i nie zobaczyć "flagowych" miejsc a one niestety są na terenie parku. Trzeba wybrać - coś za coś.
Wielkie dzięki za wszystkie rady, dzisiaj decyzja czy pies jedziej z nami.
Raczej zostanie pod opieką szwagra. Jeżeli ktoś z Was może mi polecić
jakieś trasy które warto przejść było by fajnie, a może jakaś rada
gdzie warto uderzyć, będe wdzięczny za każdą rade.
ps.
do Piotra moderatora
moja sunia jest po szkoleniu, problem nie polega na braku posłuszeństwa z jej strony tylko na nadmiarze enerii jaką ma na spożytkowanie
w ciągu dnia, ta rasa to totalny wulkan energi.
pozdrowienia dla Wszystkich miłośników przyrody
niestety nie miałam wyboru ciężko mi znależć chociaż jeden wolny dzień(pracuję świątek piątek czy niedziela) nagle udaje się wyrwać na 4 dni a nie mam co zrobić z jednym z moich psów .Na terenie parku byłam tylko jeden dzień a potem ekipa górą a ja buszowałam w dole.Połoniny już dawno schodzone i wogóle wolę ciszę miejsc bardziej odludnych.Obiecuję jednak poprawę bo Bieszczady to moje ukochane miejsce na ziemi.
Też pozdrawiam- do zobaczenia na szlaku!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)