Przydałoby mu się (jej) jakieś krótkie szkolenie może czy coś, bo z tego opisu wynika że na szlaku w takim razie też będzie robił Sajgon jeśli tylko zechce.
Jeżeli nie możecie go zostawić to powinniście zrezygnować z parku - tak jak radzą przedpiścy.
Stanowisko dyrekcji BdPN w sprawie psów jest jednoznaczne i żeby nie wchodzić w zawiłości można go streścić jednym słowem: wyp...ć! A skoro tak, to po co chodzić tam gdzie nas nie chcą.
Druga strona medalu jest niestety taka, że na to na ogół mogą sobie pozwolić turyści obeznani z tym rejonem, więc jeśli kolejny raz nie pójdą to żadna strata - połoniny czy inne Tarnice to żadne mecyje, znudzą się prędzej czy później. Natomiast jeśli jedziecie pierwszy raz, pytacie co warto w Bieszczadach zobaczyć, itp. to w zasadzie pierwsza odpowiedź jaka się nasuwa jest taka, że głupio trochę być w Bieszczadach i nie zobaczyć "flagowych" miejsc a one niestety są na terenie parku. Trzeba wybrać - coś za coś.



Odpowiedz z cytatem