Obruszył?? No,bez jaj...
Ale jakbyś tą alternatywność "moich" linków objaśnił...
Z miła chęcią - w październiku, gdzieś na zadupiu, u jakichś źródeł - byle przy wodopoju. O ile jakieś miśki się nie wpierdo.. po drodze. Ale wszystkie je kochamy!!!
p.s.
alternaywność dość dobitnie prezentujesz linkując.