W dniach 20-22.X będę z Naszymi Ludzmi szukał wszystkich barw bieszczadzkiej jesieni. Będzie to już trzeci wyjazd integracyjny, w programie którego mamy zamiar, (jadąc przez Rzeszów, Sanok, Lesko), zameldować się na progu bieszczadzkiej cerkwi(tej z wyjątkowym ikonostasem na drewnie). Tu mamy zamiar otrzymać duchowe wsparcie na dalszą część wycieczki. Następnie ruszymy w Dolinę Sanu ale niezbyt głęboko, bo skręcimy na Sine Wiry. Kto wie, może uda się już nocą odwiedzić inną bardzo znaną cerkiew, która jest zawsze otwarta.
Drugiego dnia będziemy testować schody na Tarnicę, a dalej ci mocniejsi(może wszyscy?) będą w poszukiwaniu wszystkich barw jesieni, podążać na Bukowe Berdo z zejściem do Mucznego. Możliwe, że nie będzie to koniec przygód, bo przed wieczorem mamy zamiar odwiedzić Zatwarnicę.
Niedziela (jeżeli jeszcze będzie po co), to tradycyjne grzybobranie Na stokach Wysokiego Działu a w drodze powrotnej to Łupków i Radoszyce. Powrót do domu przez Rzeszów.
ps:
Prawdopodobnie będą jakieś korekty, bo są tacy którzy jeszcze nie widzieli tego i owego.
Jaka będzie pogoda? Oby lepsza niż w zeszłym roku.
Jeżeli uważacie, że takie zbiorowe wyjazdy nie mają sensu, to odpowiadam: - że tutaj nie liczy się co ja wolę, ale to żeby dać innym trochę radości, wspólnych wspomnień i żeby mieć wreszcie okazję spotkać się razem, co nie jest wcale takie oczywiste mieszkając nawet w małym środowisku.
Kwaterę i to dobrą mamy w Cisnej. W programie są jeszcze inne zaskoczenia.
Pozdrawiam i oby do zobaczenia.