W czwartek koło południa powinnam być już w Bieszczadach. Takie małe wędrowanie, krótkie, ale mam nadzieje treściwe. Od 2 do 5 października 2008r. Baza: Wetlina /chyba, że mnie gdzieś poniesie/
do zobaczenia

Aha, gdzieś w godzinach przedpołudniowych zacznę zmierzać do celu autostopem: uprasza się zatem o zabieranie machającej istoty w czerwono czarnej kurtce z granatowym plecakiem

pozdrawiam
Aleksandra