Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
Hej,
Patent na spokój odkryliśmy z Czarcikiem dwa lata temu:

Czekamy cierpliwie na szalony upał, a gdy nadejdzie i nie puszcza od 3 dni, ruszamy śmiało na Wetlińską+Caryńską w jeden dzień:D Pustki gwarantowane, bo nikomu się nie chce zamieniać w skwarkę na szlaku. Zabezpieczenie przed hitingiem: 6-8 l. mazowszanki na dwoje plus ściera zwana bandanką zamaczana w mazowszu i owijana wokół czachy w celu solidnego schładzania:D GORĄCO polecam na czas kanikuły:P
Pozdrawiam,
Derty
To dziwne ... bo ja chlałam po 3 litry Muszynianki na trasie na początku VII w Pieninach, leżałam jak dętka w południe w cieniu pod Wysoką a na Sokolicę i tak stałam w kolejce do wejścia ( nie mówiąc o 3K ) A przecież Mazowszanka ma się nijak do Muszynianki , tak jak Pieniny do Bieszczadów ( mam sentyment do Pienin, ale ostatnio wolę Połoniny ). Wiem, co było nie tak Moja bandanka na czachę nie była maczana