To dziwne ... bo ja chlałam po 3 litry Muszynianki na trasie na początku VII w Pieninach, leżałam jak dętka w południe w cieniu pod Wysoką a na Sokolicę i tak stałam w kolejce do wejścia ( nie mówiąc o 3K )A przecież Mazowszanka ma się nijak do Muszynianki
, tak jak Pieniny do Bieszczadów ( mam sentyment do Pienin, ale ostatnio wolę Połoniny ). Wiem, co było nie tak
Moja bandanka na czachę nie była maczana
![]()




Odpowiedz z cytatem