Lucyna od Tarnawy może być spokojnie bo cały ruch zaczyna się w Bukowcu
Lucyna od Tarnawy może być spokojnie bo cały ruch zaczyna się w Bukowcu
tak zgadza się w Bukowcu nie ma aż tak wielkiego ruchu, można czasem mało kogo spotkać, ale za to ja np boje się bliskiego spotkania ze zwierzyną bieszczadzką
No tak, jeśli z misiem, to oczywiście, że smiszno i starszno. Lecz w tym przypadku można się ustrzec bliskiego spotkania, gdy przestrzega się paru podstawowych zasad ... Co do innej zwierzyny, to ja wręcz uganiam się za jeleniami na jesieniIch ryki godowe to poezja dla każdego słuchowca
![]()
Carrmelita
------------------------------------------------
"... powoli szarzeją gniazda połemkowskich wsi,
już ledwo widać jak cerkiewki czarne pisklę łebek unosi
i w żółty dziób chwyta poprzecznie dwie wielkie ćmy,
i ile ma głów jeden koń, nie wiadomo, na mostku, wśród osin. "
z wiersza "Zmrok" Jerzego Harasymowicza
Polecam Otryt, ale nie trzeba szukać daleko.
Będąc onegdaj w szczycie szczytów festiwalowo-urlopowo-wakacyjnym (tydzień temu) udałam się na ulubione Bukowe Berdo i napotkałam - wędrując do Krzemienia - 7 przyjaznych, równie zapodziałych przed dzikim tłumem dusz.
Hej,
Patent na spokój odkryliśmy z Czarcikiem dwa lata temu:
Czekamy cierpliwie na szalony upał, a gdy nadejdzie i nie puszcza od 3 dni, ruszamy śmiało na Wetlińską+Caryńską w jeden dzień:D Pustki gwarantowane, bo nikomu się nie chce zamieniać w skwarkę na szlaku. Zabezpieczenie przed hitingiem: 6-8 l. mazowszanki na dwoje plus ściera zwana bandanką zamaczana w mazowszu i owijana wokół czachy w celu solidnego schładzania:D GORĄCO polecam na czas kanikuły:P
Pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
To dziwne ... bo ja chlałam po 3 litry Muszynianki na trasie na początku VII w Pieninach, leżałam jak dętka w południe w cieniu pod Wysoką a na Sokolicę i tak stałam w kolejce do wejścia ( nie mówiąc o 3K )A przecież Mazowszanka ma się nijak do Muszynianki
, tak jak Pieniny do Bieszczadów ( mam sentyment do Pienin, ale ostatnio wolę Połoniny ). Wiem, co było nie tak
Moja bandanka na czachę nie była maczana
![]()
Carrmelita
------------------------------------------------
"... powoli szarzeją gniazda połemkowskich wsi,
już ledwo widać jak cerkiewki czarne pisklę łebek unosi
i w żółty dziób chwyta poprzecznie dwie wielkie ćmy,
i ile ma głów jeden koń, nie wiadomo, na mostku, wśród osin. "
z wiersza "Zmrok" Jerzego Harasymowicza
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)