haha kawałek asfalciku :D na odcinku do samych Roztok. Niżej tak jak pisał Piotr :]
Co do Wołosatego, to rzeczywiście droga zrobiła na mnie wrażenie. Pamiętałam ją jako "ślnienie dziczy" :D Byłam tam ostatniego dnia pobytu, nie mogłam nie dotknąć miejsca w Bieszczadach gdzie pierwszy raz przytuliłam głowę do poduchy :) Żałuję, że nie zapuściłam się tam z moimi maruderami na rowerach, tam z pewnością daliby radę ;P
Z nazwą udało mi się trafić.
pozdrawiam :)



Odpowiedz z cytatem