Dynka pisze.
Konkretnie chodzi mi o to, że jeśli wyruszymy koło 12 w południe
Południe w Komańczy to w sam raz pora aby zajść do baru u Wandy i do wieczora przemieścić się na pole w Duszatynie,.... ale nie do Cisnej.
Chyba że to są planowane manewry biegowe, to co innego.
Ale wówczas radzę zamówić sobie pogodę już wcześniej, bo ten odcinek znany jest z pięknego bieszczadzkiego błotka, i plan może się pośliznąć.