Ja jeszcze jedno chce powiedzieć, otóż to że ktoś musi mieć internet na wakacjach to niekoniecznie jego fobia, uzależnienie itd.

Ja naprawde wolał bym przyjehac do bieszczad bez komórki i laptopa bo sam jestem ze wsi i kocham spokój nienawidze wręcz tych smyczy takich jak komputera czy internetu.

Ale ludzie w bieszczadach chyba nie potrafią zrozumieć, że komuś net jest potrzebny nawet na urlopie do pracy bo na tym polega specyfika mojej pracy, i niestety nie mogę tego zmienić .

To jedna z nielicznych wad mojej pracy, że muszę mieć dostęp do netu i to jest wada którą da się przeżyć.
Niestety komuś się wydaje, że to taka fobia, a jak nie będzie miał netu to się nic nie stanie, a właśnie stanie sie.