Ja zawsze kupuję kiełbasę W Ustrzykach Dln. (25 zł kg) u Szczęsnego. Niepowtarzalny smak.

Co do zakupów za Haliczem - przeminęło z wiatrem. Teraz znacznie o to trudniej. Jeśli jednak spotkacie tam jakąś Ukrainkę - informacja szczególnie dla dzieci i kobiet - spytajcie u ukraińską chałwę - palce lizać. Co do alkoholu i fajek - najlepiej i najtaniej u miejscowych handlarzy. Nie napiszę gdzie, bo wiadomo, że Urząd Skarbowy nie śpi.

Jesienią zaś proponuję wycieczkę do lasu. Orzechów laskowych można nazbierać workami.

PS. A najbardziej absurdalną pamiątką z bieszczad jaką widziałem to w Solinie (shit) butelka z napisem "Bieszczady" w której umieszczona była miniaturka... Daru Pomorza! Coś dla WX-ów.