Witaj ! Nie dziwię się, że masz upojne wspomnienia w związku z tym miejscem. Muczne i "Wilcza Jama" słyną przecież z wizyt artystów i mediów. Nie da się tam zwyczajnie pochłaniać kolacji bez tej otoczki nowych znajomości, śpiewów i rozmów do późna w nocy w świetle płonących szczap w kominkach, że nie wspomnę o śniadaniachJeszcze takich nie jadłam w Bieszczadach. Łza się w oku kręci na wspomnienie tych smażonych rydzów z jajkami sadzonymi ...
![]()


Odpowiedz z cytatem