noo. opaki to mi najbardziej zal... to byla moja ulubiona cerkiewka :( takie sliczne miala te dzwonkowate kopuly!! a w wielkich oczach tez mnie pokrecilo jak zobaczylam ze spadly blachy z dachu..mam nadzieje ze zrobia cos z tym dachem przed zima.. wogole mam dziwne wrazenie ze w tamtych rejonach ludzie podchodza do tych cerkwi na zasadzie ze one przeszkadzaja, ze najlepiej jakby sie juz zawalily.. takie podejscie widzialam u dyrektorow szkol, soltysa jednej wsi.. typu :"cerkwie chcecie ogladac?? ee, takie kupy starych desek..ktos by to wzial i uprzatnal a nie zeby stalo, psulo widok we wsi i zagrazalo dzieciakom co tam wlaza, bawia sie czy pija piwo" szkoda bo te cerkwie na roztoczu sa wedlug mnie najladniejsze!