A proszę bardzo :) Fotorelacja z udanej trzyosobowej włóczęgi po Gorganach.
http://picasaweb.google.pl/coshoo/GorganyWrzesie2008#
A proszę bardzo :) Fotorelacja z udanej trzyosobowej włóczęgi po Gorganach.
http://picasaweb.google.pl/coshoo/GorganyWrzesie2008#
Super zdjęcia.
Znowu poczułam ten klimat i od razu chce się tam jechać.
B.
co za wspaniale zdjecia!! widok tych chat poprawil mi humor na caly dzien!!
widac ze zdjec ze to 3 wrzesien pod rzad gdy nie za bardzo dopisala pogoda...wlasnie taaakie gorgany pamietamno moze troche gorsza widocznosc mielismy...
mam pytanie- gdzie jest dokladnie ta hyczowa i dolina Świcy, nic mi to nie mowi a gorgany na tyle rozlegle ze nie wiem w ktorym kawalku mapy szukac.(pomiedzy przel.wyszkowska a osmoloda troche terenu jest). strasznie mi sie spodobaly te dwa miejsca, doslownie rewelacja! chcialabym je odwiedzic przy okazji. W tej dolinie swicy sa same opuszczone domostwa?? bylabym ogromnie wdzieczna za jakies dokladniejsze namiary i wiecej informacji!! mimo mgly i chyba chlodu ogromnie zazdroszcze wypadu!!
a jesli chodzi o plysce to ta chata ze zdjec to jest to budujace sie schronisko, nie? chodzi mi cos po glowie ze na plyscach byla inna chata, taka mniejsza z bardziej plaskim dachem..
Ostatnio edytowane przez buba ; 07-10-2008 o 12:17
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Fragment mapy WiG Seneczów z zaznaczoną Hyczową. Dolinę Świcy masz na północny zachód.
Co do chatek, ta na Hyczowej była otwarta i dosyć przytulna. Dom w dolinie świcy był zamknięty, zaglądając przez okno widać prycze i wygląda na użytkowany przez robotników leśnych. Więcej chat w dolinie Świcy nie widzieliśmy (przeszliśmy raptem kilka km samą doliną). Co do Płyśców, chata w budowie ale nie wygląda mi to na planowane schronisko raczej zwykły schron dla turystów. Brak okien (folia), jakaś koza/piec też by sie przydał, poza tym jest ok.
Ostatnio edytowane przez coshoo ; 07-10-2008 o 12:39
Kiedy to właśnie jest to budowane schronisko.Co do Płyśców, chata w budowie ale nie wygląda mi to na planowane schronisko raczej zwykły schron dla turystów. Brak okien (folia), jakaś koza/piec też by sie przydał, poza tym jest ok.
Z tym, ze ono ma mieć innych charakter niż to co u nas okreslamy mianem "schronisk".
Raczej coś w rodzaju naszej chatki.
Pozdrowienia
Basia
Kochani, coś bym rzekła; nie mogę tego umieścić na właściwej stronie (wciąż w budowie, eh), a komuś może się przydać; dlatego proszę Szanownych Adminów o zostawienie tej wiadomości
Zatem w imieniu Kuby (tego od Chatki u Kuby) rzekę: jeśli ktoś z Was zamierza jechać do niego w Czarnohorę - poślijcie mu wcześniej sms informacyjny (+380 6789 44004) ktoście Wy, a przede wszystkim kiedy zamierzacie być w chatce. Piszę to, bo poza sezonem Kuba załatwia czasem różne rzeczy w Werchowynie, Bystrecu, Dzembroni, czasem Bóg jeden raczy wiedzieć gdzie, a nie chcę, żeby ktokolwiek nieuzbrojony w telefon z roamingiem musiał czekać na gospodarza pod drzwiami
Jeszcze wskazówka, gdyby coś: teraz dość często można też znaleźć Kubę po drugiej stronie Kosaryszcza (tej górki z przekaźnikiem), remontującego swój nowy - choć stary - dom.
Pozdrawiam ciepło -
Katja,
źródło informacji w tym stylu![]()
"- и мне не спится..."
Pozdrawia ciepło - czwarta zmiana, ciemna i toperzowa... Zmrocznik chmielowiec... Unikatia... Pieron niemedialny :mrgreen: :wink:
oj baaaardzo by sie chcialo ja odwiedzic! a w obu teraz ktos siedzi na stale?? bo kuba sie przeciez nie rozerwie...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Odpowiadam teraz, bom świeżo wróciła:)
Kuba, choć rozrywkowy - wciąż nierozerwalny, ale jakoś daje radę (może dlatego, że ma całkiem oddanego współpracownika...).
Teoretycznie obie chaty wciąż działają, ale faktycznie - jesteśmy cały czas w "nowym" domu z '32 roku, tym remontowanym (przede wszystkim dlatego, że własny, a nie podnajmowany).
Mimo to cały czas - po wcześniejszym ustaleniu - można jeszcze spać w poprzedniej chacie; jest ona o tyle wygodniejsza, że i woda bieżąca (o ile nie padnie ofiarą dzikich mrozów i nie zamarznie w rurach), i duży piec do gotowania, i łóżka.
U nas spanie na podłodze, "koza" i gaz do gotowania, woda donoszona... Za to gospodarze na miejscu
Pozdrawiam ciepło!
Katja
"- и мне не спится..."
Pozdrawia ciepło - czwarta zmiana, ciemna i toperzowa... Zmrocznik chmielowiec... Unikatia... Pieron niemedialny :mrgreen: :wink:
chyba w marcu sie wybiore w te rejony :) katja- stad pytanie, gdzie dokladnie sa polozone te chaty? (zwlaszcza nowa bo pisze ze 25min od starej ale nie pisze w ktora strone) wiem gdzie dzembronia i bystrec. Na przeleczy nie nie bylam. Ostatnio kolega krecil sie tam w rejonie ale do chat nie trafil- ponoc miejscowi niechetnie pomagaja w odszukaniu wlasciwej drogi..nie wiem , moze kumpel niekumaty a moze faktycznie trudno odszukac wlasciwa chate.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)