hmmm.. rozumiem zly stan cerkwi w opisie: dziurawy dach, przegnita konstrukcja, woda wlewajaca sie przez okna, przechylony... Ale zupelnie nie rozumiem w opisie "zlego stanu technicznego" tego fragmentu: "ptaki, które zakładają w niej gniazda. Różne stworzenia zamieszkują wewnątrz drewnianej świątyni. Oprócz ptaków są to kuny, myszy i różnego rodzaju owady. Niestety nie są one przyjemną atrakcją turystyczną."
Kiedys ptaki gniazdowaly w powałach zamieszkanych obiektow, w domach czesto bywaly myszy czy kuny a popielice byly jedna z wiekszych atrakcji niektorych bieszczadzkich chatek... Mysz raczej byla zawsze szkodnikem ktory moze niszczyc zapasy, zboze, wgryzc sie do chleba- ale chyba ani mysz ani kuna nie podgryza systemu nosnego cerkwi? jakos chyba ludzi opętalo to odcinanie sie od wszystkich elementow przyrody...co wybitnie widac na i naszym osiedlu gdzie ludzie zaczeli zrzucac gniazda jaskółkom, zamykac piwnice przez kotami itp..


Odpowiedz z cytatem