Mój Ulubiony Panie Michale witaj. Jakże smutno było tu bez Ciebie.
Kochanieńki starzejesz się. To widać. Jesteś coraz mniej zabawny. A szkoda. Moglibyśmy wszyscy pospołu pogadać o porąbanych turystach ubezpieczających się od świętych przewodników bieszczadzkich. Słonaczko o grupie niestety nie możemy poszczebiotać, bo ta już nie istnieje. Możesz oczywiście swoim zwyczajem ponawijać o miszczyni ale wybacz Słoneczko nudzi mnie ten temat. Gustuję w brytanach więc jakby to powiedzieć. Na tym forum jest zbyt mało jadu aby zabawa była przednia. Proponuję przenieść te pogaduszki Serdeńko na wyliczankę. Dasz się skusić Pikabu. No 321 i zamienimy arenę sportową w rzęźnię.



Odpowiedz z cytatem
To daje gwarancje zejścia przed zmrokiem. Jasno się robi w połowie września gdzies o 5:45, wyjscie 6.30-7.00. Ciemno będzie po 19. Więc 12h jak w pysk strzelił bez chodzenia po ćmaku, czyli jest jeszcze rezerwa. No, zobaczymy - nie szedłem w całości tej pętli, tylko jak do tej pory etapami, dlatego wszystkie uwagi tych co już przeszli mile widziane.