Nie, żadne rekordy, nie po to się chodzi po górach (na ogół, bo rekord czerwonego z Komańczy do końca to chyba 11h, albo juz mniej) Pożyjemy-zobaczymy, chodzę raczej słusznym tempem i bez obiążenia (woda, kurtka, latarka, aparat i w zasadzie tyle) Zakładam 9h ale mi na tym czasie nie zależy - może byc 11h. Dam znać jak poszło. Pierwszy idzie Hern, zobaczymy jak jemu wyjdzie.



Odpowiedz z cytatem