>>>zastanawiał mnie tylko sens tego...
cuż- to był ten raz 9,30 godzinny - ale byly tez inne dwudniowe np - raz chodzi sie wolniej raz szybciej w zaleznosci od potrzeb nieprawdaz ?
>>>gdzież te stare dobre czasy, kiedy to słabszy dyktował tempo?
właśnie on dyktował- może nie na przedzie- jeden z nas szedl z nim w tyle - mieli swoje tematy do obgadania a reszta czekala na nich co kwadrans(lub dwa w zaleznosci od terenu) marszu wiec mysle nie jest to chyba jakies bardzo powazne uchybienie ??
>>Zimą, po ciemnicy, w zawieje... no cóż... GOPR musi mieć kogo szukać czasami... :)
oczywiscie nie pochwalam jakis wyjsc "w ciemno" w nocy- jednak to nie bylo tak ze szlismy na sile - bylismy przygotowani na nocleg- byl namiot,spiwory itp - ale skoro czulismy sie dobrze i byly checi wiec czemu nie przejsc sie jeszcze kawalek ( i posmakować piwka gżanego na finiszu u kumpla) ??:)
pozdrwaiam


Odpowiedz z cytatem