Trzy lata temu brody mnie pokonały, moja skodzina nie dała rady. W następnym roku poszedłem inaczej. W Bystrej odbiłem na Rabe dojechałem do bazy studenckiej tam zostawiłem auto i maszerując żółtym szlakiem a później czerwonym doszedłem na Chryszczatą. Nie omieszkałęm również odwiedzić Jeziorek Duszatyńskich. Trasa przyjemna ale trzeba uważać na znaki (żółte) bo łatwo je zgubić szczególnie przy wejściu na szlka przy bazie studenckiej.
pozdrawiam
Marek


Odpowiedz z cytatem