W "Płaju Almanachu Karpackim nr 14" Tadeusz A. Olszański zamieścił wyjatkowo ciekawy i wyważony artykuł "Pół wieku po akcji "Wisła". Bardzo dawno temu ten tekst ukształtował w dużej mierze mój pogląd na tę czystkę. Wczoraj jeszcze raz przeczytałam artykuł, a potem miałam przyjemność przez kilka chwil rozmawiać z Kolegami Przewodnikami o Autorze. Same pochlebne opinie.
Aby Wam przybliżyć ducha tej publikacji przetoczę mały fragment artykułu:
" W polskiej historiografii spotykany jest pogląd, że akcja "Wisła" była niezbędna w celu likwidacji partyzantki UPA, gdyż bez pozbawienia jej oparcia w miejscowej ludności walki mogły trwać nawet do połowy lat pięćdziesiątych tak jak w Galicji Wschodniej. Zaś w wypowiedziach autorów ukraińskich spotyka się przeciwstawny pogląd jakoby akcja ta nie miała nic wspólnego z działalnościa UPA, a jej głównym, jeśli nie wyłączynym celem było przekształcenie Polski w państwo monoetniczne. Oba są w dużej mierze nieuprawnione, choć w obu jest ziarno prawdy. Z jednej strony nie ulega wątpliwości, że akcja "Wisła" miała za cel likwidację ukraińskiej partyzantki niepodległościowej, ostatniego silnego środka oporu wobec komunistycznych władz Polski, z drugiej-nie da sie uzasadnić wojskowej konieczności całkowitego i trwałego wysiedlenia ludności."