Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Rozmawiałam z następną osobą dobrze zorientowaną w temacie. Całkiem prawdopodobne. Wiele obyczajów staroruskich przetrwało w Wołosatem m.in. dziedziczenie przez najmłodszego syna. Intrygujacy temat. Kilka osób szuka źródeł. Z tego na w chwili obecnej wiem nikt z polskich autorów nie opracowywał takiego tematu i nie prowadził badań.
Najlepiej abys poszukał źródeł w Świdniku. Naukowcy słowaccy oprócz ukraińskich mają najlepiej zbadaną obyczajowość tego regionu. Istnieje duże podobnieństwo pomiędzy obyczajami Rusinów słowackich, z Zakarpacia i z Wołosatego.
Dzięki za odzew :)
Że ja nie mogę sobie przypomnieć gdzie ja to czytałem... A masz pomysł kto się włóczył wiek temu po Bieszczadach i notował takie etnograficzne ciekawostki? Zapałowicz? Midowicz? trochę wcześniej - Łomnicki?
A masz może "leksykon bieszczadzki" - takie grubaśnie dwa (?) tomiszcza - tytyłu nie pomnę, ale jestem pewien, że wiesz o co mi chodzi. Nie ma coś tam napomkniętego np. przy Wołosatym?

Niestety mam za małe możliwości na szersze poszukiwania, nie zajmuję się tą tematyką zawodowo. Jeszcze botanicznie, to wiedziałbym kogo pytać na Słowacji czy Ukrainie, a etnograficznie to kiszka. Na razie liczę na forum :)
pzdr., PB