Pokaż wyniki od 1 do 10 z 17

Wątek: Snochactwo (w Bieszczadach?)

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2008
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    53

    Domyślnie Odp: Snochactwo (w Bieszczadach?)

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Scelina Zobacz posta
    ...czyli tradycja jest kultywowana...
    Tylko pytanie czy jest na to przyzwolenie społeczne
    Sądzę, że w warunkach XXI.wiecznej Europy - raczej nie.
    Natomiast "przedtem" w Karpatach Wschodnich (i w ogóle na Rusi) snochactwo było praktyką jeśli nie powszechną, to cieszącą się społecznym przyzwoleniem.
    Snochactwo o ile wiem nie było "prawem pierwszej nocy" tylko prawem w miarę regularnego współżycia w dorosłą synową wobec małoletności syna. Przy czym dzieci z tego związku szły "na konto" małoletniego, co jest ciekawe same w sobie bo jest próbą wtłoczenia praktyki w ramy tradycji (lub tylko buchalteri) chrześcijańskiej.
    Wydaje mi się, że relacja, którą ongiś czytałem była jakoś z przełomu XIX i XX wieku i chyba z Wołosatego.
    Ogólnie snochactwo kojarzy mi się z tybetańską poligynandrią :)
    Wracając do mojego pytania: potrzbuję źródła. Gdzie o tym czytaliście? u jakich autorów?
    pzdr., PB

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2008
    Rodem z
    z dalej w kraju nie mozna...
    Postów
    21

    Domyślnie Odp: Snochactwo (w Bieszczadach?)

    sproboj w "Historii chlopow polskich" (?) Kazimierza Tymienieckiego...glowy nie dam,a do domu daleko...

  3. #3
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Snochactwo (w Bieszczadach?)

    Cytat Zamieszczone przez pawelboch Zobacz posta
    Wracając do mojego pytania: potrzbuję źródła. Gdzie o tym czytaliście? u jakich autorów?
    Obdzwoniłam kilka osób. Nikt na ten temat nic nie wie. Łącznie z Panią Etnograf z sanockiego skansenu, która badała obyczaje weselne Bojków. Nigdy nie spotkała się z taką tradycją lub przypadkiem. Jeżeli zaś chodzi o Wołosate to tamtejsza spolecznośc była najbardziej zachowawcza i kultywowała pogańskie tradycje. Tylko małe ale. Ten zwyczaj raczej kojarzy się z rodzinami panujących, najbardziej znany przyklad to Iwan Groźny.
    Bibliotekarka muzealna, a ona zna znakomicie swoje zasoby także nigdy nie spotkała się z taką informacją.
    Gdzie możesz szukać? W litopisach. Część z nich jest w posiadaniu Muzeum Historycznego w Sanoku. Ten rocznik jest nadal wydawany przez Muzeum Bojkowszczyzny w Samborze. Może tamtejsi naukowcy będą mogli Ci pomóc.

  4. #4
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Snochactwo (w Bieszczadach?)

    Hej:)

    Zapytałem jednego jajogłowca - podrzucił taką książkę:

    'Oficjalne kochanki, oficjalni kochankowie. O relacjach pozamałżeńskich w różnych kulturach' - S.Hoft, M.Goldberger, Adiaphora, Olsztyn 2006;
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2008
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    53

    Domyślnie Odp: Snochactwo (w Bieszczadach?)

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    Hej:)

    Zapytałem jednego jajogłowca - podrzucił taką książkę:

    'Oficjalne kochanki, oficjalni kochankowie. O relacjach pozamałżeńskich w różnych kulturach' - S.Hoft, M.Goldberger, Adiaphora, Olsztyn 2006;
    Zamówiłem tę książkę, ale autorzy amerykańscy, więc wątpię, by pisali o Europie Środkowej, aczkolwiek? Swoją drogą - wiek ktoś jak to nazywa się po angielsku?
    pzdr., PB

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •