Cytat Zamieszczone przez Henek Zobacz posta
A ja nie biorę żony (ani komórki) na wyprawy rowerowe ... aby chwilę odpocząć.
Co do pierwszego balastu, to się zgadzam

Komórka...no cóż, jakaś możliwość kontaktu w sytuacjach awaryjnych powinna być.

Niedawno musiałem przeczekać straszliwą burzę w jakimś wiejskim sklepiku z miejscowymi - wszystkie spalone wcześniej kalorie uzupełniłem wypitym piwem

Notabene ledwo do tego sklepu dojechałem.
Przebiłem obie dętki, w zapasowej złamałem zawór, komórka działała - po trzecim tyskim nadjechał wezwany transport

Pozdrawiam:)