Ale wtedy ignorowany nie wie, że jest ignorowany i jeszcze nie daj Boże powoła się na słowa, które napisał i myśli, że ignorujący przeczytał.
Nie wspominając o babskiej ciekawości.
Codzienna walka: przeczytać, czy nie przeczytać, to łypanie ślepiami na lewo i prawo, żeby tylko post ignorowanego autora się w nie nie rzucił
Pozdrawiam:)
PS.
To ignorowanie jest bez sensu. Wszak nawet nielubiani potrafią wiele ciekawych rzeczy napisać. A szczególni Ci, których Lucynko cenisz za wiedzę (jak sama gdzieś napisałaś).
Nie lepiej napisać "pocałuj mnie w dupę" albo "spindalaj debilu"(jakby repertuar Ci się skończył daj znać na PW, podeślę). Ulży, a nie stracisz przyjemności czytania i nie zgubisz sie w wątku....
he he he



Odpowiedz z cytatem