Cytat Zamieszczone przez Recon1 Zobacz posta
No i mamy polskie piekiełko! Nic nas nie uczy! Czlowiek to brzmi dumnie, chciałoby się powiedzieć... zgoda, jeśli dodać "rozumny". Zajmowanie się pierdołami... walka o swoje racje... tylko moje ma być na wierzchu.... robię na regulaminy... ja mam być najważniejszy... ja jestem wszechwiedzący... ja ostatni oddam cios... wolę zniszczyć niż zbudować! O co chodzi w tym wszystkim tutaj??? To Forum ludzi zakochanych w Bieszczadach, ludzi gór, których cechować powinno zrozumienie! chęć pomocy! tolerancja!
Jestem z Wami ponad pół roku, starałem się czytać kiedyś wszystko, a zaczynam czytać pomjając niektóre wątki i zaczynam się zastanawiać czy nie pomijać co niektórych?
Czy tutaj na Forum ma tak być jak w Sejmie? jak na zebraniu gawiedzi?
Obejrzałem przed chwilą, któryś raz z rzędu "Misję" by mieć znowu odbudowaną refleksję do przemocy, do tolerancji, do dobra i zła. Może warto samemu przemyśleć niektóre sprawy.
Widzę jak toczy się tutaj pomiędzy niektórymi jakaś walka! Tylko pytam się o co???? w imię czego???? i jeszcze raz o co???? o dominację?
Codziennie przybywa nowych Forumowiczów, pewnie też i ubywa, jak poczytają takie pyskówki!
Wiele wątków i wpisów nie powinno tutaj być, ale cholera są! Z nimi ma być lepiej?
Zawsze mogę się przestać logować i wchodzić tutaj na Forum, ale wiele wątków jest ciekawych, wiele mnie inspiruje. Jeszcze!
Zauważam, że czyta to sporo ludków, często młodych i co widzi? Że i tutaj ludzie wsadzają sobie ile wlezie. Och Bieszczadnicy! Bieszczady są pięknymi górami i niech ludzie z nimi związani też będą piękni, w całości.... wewnątrz i na zewnątrz!
Mi też dokopiecie, co niektórzy, za moralizatorstwo? Ufffff.... styknie!
Na mnie nie licz. Nie dokopię Ci. Wprost przeciwnie. Jestem wdzięczna, że zabrałeś głos w tej dyskusji.
Tak, to jest czysty popis i walka o dominację. Tak to odbieram. Popełniłam błąd. Umieściłam zagadki tam, gdzie nie trzeba. Można to było załatwić rozdzielając wątki. Można też było wszcząć awanturę i pokazac kto tu rządzi. Ja też nie jestem lepsza.
Dużo osób, które zaprosiłam odeszło z forum po kilku dniach. Wątek o UPA ten poprzedni dotyczący ksiązki Baty regularnie czytali autorzy publikacji na ten temat, znakomicie obeznani z Bieszczadami. Odeszli, gdy pojawili się nawiedzeni i niejaki Chris. Podobnie watek historyczny.
Coraz częściej łapię się na tym, że nie chce mi się odwiedzać tego miejsca. Tej oficjalnej części. Na PW cudownie i się z Wami gada.