Strona 6 z 29 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 16 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 51 do 60 z 307

Wątek: Bieszczady wytną w pień

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: Bieszczady wytną w pień

    Te metry za tobą Waldi to olcha prawdopodobnie wyląduje na wypale w retortach a papieru do d.... raczej z tego nie robią. Olchę tnie się w Bieszczadach na potęgę trwa przebudowa drzewostanu olchowego. Ta wycinka mnie akurat aż tak nie boli bo nie jestem wielkim fanem Olchy Szarej. Nie wiem dlaczego ale długie wycieczki po olchowych drzewostanach męczą bardziej niż te po bukowej strefie. Takitam masz rację są pod Stuposiańską rachityczne sosenkowe drzewostany a i wiele drewna w dawnych latach zgniło w lesie. Mnie starzy pilarze mówili że kiedyś to była gratka dostać fuchę przy wicincaniu drzew które celowo zostawiali w lesie, więcej za to płacili. Do teraz można trafic na spore składziki próchniejące w lesie. Jaki był tego cel? Prawdopodobnie odmłodzenie drzewostanu i ewidentny brak próchna w lesie... ha ha ha. Det(ciągnik gąsienicowy) potęgą jest i basta. Fakt że farmery też zrywają, pszczoły, ziły, tatry już raczej wożą (choć nie tylko). Ale pamiętaj Det pcha wszystkie ważniejszejsze stokówki i dukty po których tamte pojazdy się poruszają. Fakt że tamte pojazdy robią potworne koleiny. Det z racji swojej budowy żeby trawersować stromy stok musi go wpierw wyrównać. Dlatego pcha pługiem a za sobą zostawia piękną stokówkę.
    Browar trafił w sedno powodzie, erozja to osobny rozdział który wynika z faktu dewastowania bieszczadzkich drzewostanów. Przypomnijcie sobie jak w dawnych latach San trzymał wodę. A teraz albo strach patrzeć tak rzeka ryczy albo susza że suchą nogą z kamienia na kamień przejść można. To las tak wodę trzymał. Dlatego zapewme cała Polska odczuje na własnej skórze co się u nas w górach wyrabia.

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2007
    Postów
    117

    Domyślnie Odp: Bieszczady wytną w pień

    Tak się składa, że ja to wszystko znam od 1962r.
    Wiem również co to pilarka, tdt ( te z płytą ) którymi zrywano kiedyś.
    Nie potrafię policzyć ile buków wyciąłem w Lasach Państwowych i tak dalej.
    Dzisiejsi spece od detów to ciapciaki, którym robi się ciepło w majtkach, gdy stok bardziej stromy i dlatego ryją las pługiem. Tyle. Pozdrawiam.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar chris
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Kristiansand i ... ;)
    Postów
    870

    Domyślnie Odp: Bieszczady wytną w pień

    ... coby może nieco szerzej spojrzeć ...
    ej, nie mam nic wspólnego z tą firmą, to raz , ani z jakąkolwiek inną, produkującą tego typu maszyny...(doskonalsze )

    http://www.ponsse.fi/videogallery/po...eogallery.html

    zastanówmy się, jak bardzo,"ekologiczna" jednak jest produkcja drewna w Bieszczadach. Jak bardzo zapóźnione technologicznie jest tzw. pozyskiwanie drewna - bieganie po "lasach" z jakimiś piłami ręcznymi, cóś jak: "Teksańska masakra piłą łańcuchową":). Jakiś posowiecko/popeerelowski sprzęt, nader skrzętnie obfotografowywany przez niektórych, jako "monstra bieszczadzkie", konie tu i tam do zrywki...
    Matko bosska, chciało by się zawyć.
    Jeśli teraz, a tak niewątpliwie jest, siedzimy "na kompie",co najmniej kilka przedmiotów w zasięgu wzroku wykonanych jest z drewna. Hej, no przyznajcie to :).
    Jeśli nerwowo sięgniemy po papieroska - toć gilza i ustnik z drewna jest, upraszczając.
    Jeśli nie palimy, ale pijemy - nalepka na flaszy z drewna :).
    Nawet jeśli nie palim i nie pijem, a dostaniem rozwolnionka, z czego papier, jakże niegdyś deficytowy (i wkurzający tym deficytem) jest? :>
    No wiem, ok, pytanie padnie: "dlaczego akurat z "bieszczadzkiego" drewna, onoż pod ochroną jakowąś szczególną winno znajdować się".
    A jakież to lasy są dziś, te dewastowane od kilkuset lat prabory, cięte później "żydowską piłą", jak pisał Ossendowski, wyciągane kolejkami (tak rozczulamy się nad historią tych miniżelaznych traktów) do tartaków, przerabiane na meble, "cerkwie", zabudowania, płoty, ikony, palone w piecach wraz z chrustem poślednim, aż do wyłysienia pagórków całkowitego, co zaobserwować można na archiwalnych fotach.
    Jeśli mamy coś do Lasów Państwowych, to czemuż ani zdanka protestu przeciw wycięciu tego "bezcennego, bo bieszczadzkiego" lasostanu i przekazaniu pod darmym tytułem na odbudowę spalenizny? Ani cień myślątka nie zaświta :)

    Tysiące innych pytań podobnych można by postawić. Ale po co :)

  4. #4
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Bieszczady wytną w pień

    Jest jeszcze jedna kwestia. Opłacalności. Jedyne wychodzące na plus nadleśnictwa w naszym regionie to Brzegi Dolne i Bircza. Pozostałe są deficytowe. Nie rozumiem dlaczego więc prowadzi się u nas gospodarkę leśną w takiej formie. Aby do tego dokładać.
    I jeszcze jedno. W Bieszczadach Turnicy , na Pogórzu trwają prace leśne: tną, zwoża i wywożą. Dlaczego takitam?

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2007
    Postów
    117

    Domyślnie Odp: Bieszczady wytną w pień

    Dlaczego tną tego nie wiem. Jest administracja leśna, więc zapytaj na jakich zasadach i czy zgodnie z planem zagospodarowania.
    Zefirze ZUL, to raczej powinien zwać się ŻUL, bo tam też przeliczają kasę, kto taniej, a taniej wcale nie oznacza lepiej. Nowe drogi też buduje się na tych samych zasadach i jestem ciekaw kto naprawi pobocza na prawie nowej drodze z Dwernika do Brzegów Górnych ( tak się teraz ta miejscowość nazywa ) Z Górnych do Wołosatego jedzie się fajnie, ale jakby płynął łódką po Bałtyku przy lekkiej bryzie, coś nie bardzo wykonawcy wyszło.
    Odnośnie wycinania w pień - nie rozumiem zarzutu. Drzewostany wycięte,
    w większości i tak byłyby usunięte z różnych przyczyn np. mrozów, które bodajże w latach dwudziestych ubiegłego stulecia nawiedziły te tereny. Świerczyny zaatakował kornik i nie było rady. Zadeptywanie szlaków przez grupy zorganizowane również mi się osobiście nie podoba.
    Z tego, co wiem w Parkach Narodowych w innych krajach jakieś prace pielęgnacyjne się wykonuje, nawet ze względu na możliwość zaatakowania przez owady.

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    304

    Domyślnie Odp: Bieszczady wytną w pień

    Cytat Zamieszczone przez takitam Zobacz posta
    Zefirze ZUL, to raczej powinien zwać się ŻUL, bo tam też przeliczają kasę, kto taniej, a taniej wcale nie oznacza lepiej.
    Z tym to się zgodzę. Byle łatwiej, byle taniej po najmniejszej linii oporu - uszkodzone runo, co wazniejsze - uszkodzony podrost, czesto juz młodniki, bardzo często dojrzałe drzewa z uszkodzoną korą, łykiem. Jak wyglada nadzór nad prowadzeniem takich prac?

  7. #7

    Domyślnie Odp: Bieszczady wytną w pień

    Buk wypiera jodłę tylko ze względu na nieprawidłową gospodarkę. Sprawdzcie sobie odnowienia parkowych jodeł koło Suchyh Rzek np ale nie tylko. Na stokach Wetlińskiej w parku ocalało sporo grubych jodeł (jak na nasze czasy oczywiście) one sieją na spory obszar. Jodełka miała mały kryzys a teraz idzie ładnie. Wszyscy popodpisywani bieszczadnicy w lesie trzeba być żeby wiedzieć sporo się tam zmienia.

  8. #8

    Domyślnie Odp: Bieszczady wytną w pień

    Obyś chris miał rację. Takitam zrozumiesz zarzut za parę lat chyba że dalej będziesz twierdził że tak miało być i idzie zgodnie z planem. Tytuł jest trafny z tym że wybiega w przyszłość którą to przyszłość można zmienić. Nic nie mam do wycinki nie lubię tylko jak ktoś mi w obejściu bordel robi. Traktuje okoliczne lasy jak moje i wasze też a nie tylko leśnych. Oni natomiast (nie wszyscy) panoszą się że hej. Gdzie nie spojrzeć zakaz wstępu zrąb a żeby było śmieszniej obok zakaz wstępu ostoja zwierzyny .Chcę iść w Otryt w jodły...idę nad Dwerniczek.. a tam zamiast zwartego drzewostanu niedobitki. Inny prtzykład z kręgu leśnych: żali się jeden drugiemu że jak ma wyrobić tyle to a tyle jodły z danego obszaru jak tam od paru ładnych lat nie ma jodeł... to jest autentyk... i powieddzcie mi że to nie jest bordel.

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2007
    Postów
    117

    Domyślnie Odp: Bieszczady wytną w pień

    Nic nie twierdzę, bo w zasadzie nie mam wiele do powiedzenia, jak większość pośledniaczków. Drzewostany, czy ktoś chce, czy nie - ulegają ciągłej przemianie ( popatrz na olszę - wysycha ). Jodłę wypiera buk. Nic tu nie pomogą sztuczne zalesienia, ogrodzenia i tak dalej. Poza tym zwierzyna zgryza wierzchołki i nie tylko, a jakieś tam środki zapobiegawcze, to pic na siusiu.
    Świerczyny w wieku 70 lat wyglądają, jak starcy - opieńka itp.

  10. #10
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Bieszczady wytną w pień

    Świerszczyny dawno powinne być wycięte. To sztuczne drzewostany niedostosowane do siedlisk. Świerk w czasach historycznych występował tylko w niektórych dolinach np. w Obniżeniu Górnego Sanu. Z tego co wiem są prowadzone tylko w niektórych uprawach cięcia sanitarne i przygodne, a powinne być prowadzona przebudowa drzewostanu.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Kąpiel w Solinie, miły piasek;)
    Przez Owain w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 18-06-2006, 22:37

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •