W Bieszczadach leśnicy oczyszczają szlaki turystyczne z drzewnych zapór

Krzysztof Potaczała

Zima narobiła bałaganu w górach – niektóre szlaki piesze nadal zawalone są drzewami. Przed 1 maja wszystkie powinny być udrożnione.

Tak wyglądało sporo szlaków turystycznych w lasach po ciężkiej zimie. Obecnie większość jest drożnych.

(Fot. Archiwum BdPN)

Pierwsze połamane drzewa padły jeszcze późną jesienią 2009 r. Potem długotrwale opady śniegu i silne wiatry spowodowały, że połamały się kolejne i kolejne. Wiele pieszych tras, w tym główne szlaki turystyczne, zostały zatarasowane.

– Usuwaliśmy przeszkody na bieżąco, dzisiaj zostało nam już niewiele do roboty – informuje Ryszard Prędki z Bieszczadzkiego Parku Narodowego. – Przed pierwszym majowym weekendem uporamy się ze wszystkimi przeszkodami na podległym nam terenie.

W BdPN nieczynna jest trasa z Widełek na Bukowe Berdo. Problemy z bezpieczną wędrówką mogą mieć turyści maszerujący na Magurę Stuposiańską (poza BdPN) oraz w rejonie Cisnej na lesistych szlakach.

– Przestrzegamy, by nie wybierać się tam bez uzyskania potwierdzenia, że wszelkie kłody drewna, konary drzew i inne przeszkody zostały usunięte – podkreśla Grzegorz Chudzik, naczelnik Bieszczadzkiej Grupy GOPR. – W razie kłopotów, wypadku, będziemy mieć trudności z szybkim dotarciem do poszkodowanych.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...KA02/306366797