> Nie wiedziałam, że na terenie obszaru chronionego w postaci Parku Narodowego odbywają się wycinki drzew (i to intensywne).
zartujesz czy serio piszesz?
nie mam co prawda zdjec z bieszczadzkiego pn, ale i tu wycinki spotykalem nieraz - chocby aleja blekitna (juz pomijam wycinki poza pn, ale w najblizszym sasiedztwie lub w otulinie - np. przy kiczerze sokolickiej to najbardziej widoczny standard). ponizsze zdjecia nie sa przypadkowe - w tych miejscach wycinka jest regularna.
mam za to zdjecia z innych parkow narodowych.
srodek magurskiego pn, zydowskie:







babiogorski pn, niestety nie mam z posredniego boru, a tam sa najwieksze scinki - tamtedy z reguly biegam (od zawoi markowej), ale niestety bez aparatu. za to z drugiej strony, i owszem, mam - okolice hali smietanowej:



tatry - co prawda na ponizszych zdjeciach to dolina bialej wody, wiec u slowakow, ale u nas nie gorzej - z "naszej" strony zdjec niestety nie mam, ale idac wzdluz drogi oswalda balzera, niemal przez caly rok mozna uslyszec pracujace pily motorowe, zwlaszcza w okolicach zazadniej, brzanowki, ciemnych smreczyn i poronca:





ale tobie biada zerwac pare borowek.
za to na papier dla urzedasow zawsze sie jakies drewno znajdzie.
wlasnie ciepnalem male podsumowanie gdzie indziej, wkleje tu tez - czyli troche danych na temat urzedniczego zuzycia drewna (bezproblemowo dosteponych w internecie).

43 tony papieru dziennie zuzywaja polscy urzednicy.

rocznie to niemal 16 tysiecy ton.
do wyprodukowania 1 tony papieru potrzeba kilkunastu drzew (od 15 do 17 w zaleznosci od technologii). daje to ok. 250-270 tysiecy drzew - tylko na urzednicze papierki. na hektarze rosnie ok. 300-500 doroslych drzew - a zeby uzyskac taka liczbe, trzeba zasadzic nawet ok. 10 tysiecy sadzonek.
co daje ok. 500-1000 hektarow scietych doroslych drzew na potrzeby urzedasow.

okolo 20% scietego drzewostanu w polsce idzie na produkcje papieru - 15% to produkt uboczny obrobki tartacznej (po ludzku: resztki), a az 5% to wlokna pierwotne (po ludzku: drewno wysokiej klasy).

do tego nalezy doliczyc zuzycie wody.

sam sejm zuzywa ok. 110 ton papieru rocznie - do wyprodukowania takiej ilosci potrzeba ok. 50mln m^3. to troche wiecej niz 1/5 pojemnosci zbiornika czorsztynskiego lub ok. 1/9 zbiornika solinskiego w ich najwyzszym stanie.
do wyprodukowania papieru dla wszystkich urzednikow w polsce potrzeba 7300 mln ton wody (7,3 km^3).
to 1/10 objetosci zbiornika krasnojarskiego z najwieksza elektrownia wodna w rosji.

i niech mi ktory sukinsyn zabroni zapalic ognisko w lesie!