Pokaż wyniki od 1 do 10 z 307

Wątek: Bieszczady wytną w pień

Mieszany widok

  1. #1
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach

    Cytat Zamieszczone przez Verid Zobacz posta
    Dwa - po raz kolejny ponawiam prośbę o konkrety. (...)
    Czytam forum ale jakoś nie mam motywacji do logowania i pisania tym bardziej. Tym razem Verid mnie zmotywował.
    Jego kwiecisty wywód - jak sam go nazwał - myślę, że Ostatniego Mohikanina wbił w fotel w tych jego rodowych Ustrzykach Górnych i przygniótł ciężarem zarówno elokwencji, erudycji jak i brzemieniem diagnozy psychologicznej jako histeryka, homofoba no i konfabulatora wespół z ojcem i dziadkiem.
    Nie martw się Mohikaninie. No takie czasy - co zrobić. Wraz z mądrymi i oczytanymi turystami oświecenie przychodzi w zacofane Bieszczady.


    No ale o konkretach miało być.
    Dane z Bieszczadzkiego Parku Narodowego za Głównym Urzędem Statystycznym. Pierwsza liczba to powierzchnia lasów na 31.12, druga to pozyskanie drewna w m3 ogółem, trzecia w tym grubizny. Reszta z lat 2001-2019 i inne szczegóły na stronie GUS

    2001: 24724 8179 8179
    2010: 24719 6252 6252
    2019: 24440 3227 3227

    Jak widać przynajmniej w Parku pozyskanie drewna maleje. I to cieszy. Chociaż ja osobiście podpiszę każdą petycję (nie wiem co mogę więcej zrobić ), która ochroni choć jedno drzewo w Bieszczadach. Nie tylko tych parkowych.

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2014
    Postów
    240

    Domyślnie Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach

    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
    No ale o konkretach miało być.
    Tak. Dotyczących tematu dyskusji a nie jej chronionego fragmentu. Skoro krok dwie strony w tył to za dużo, rzucam się na pomoc:
    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Może już czas postawić pytanie , czy intensywna eksploatacja drewna w Bieszczadach jest właściwa ?.
    Cytat Zamieszczone przez Ostatni Mohikanin Zobacz posta
    Intensywna eksploatacja ? To co teraz się wycina to tylko ułamek tego co się działo w latach mojej młodości.
    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    Masz jakieś materiały na ten temat, które by potwierdzały to o czym piszesz? Czy to tylko takie subiektywne odczucie?
    Czyli ta cała, ponoć motywująca więc zakładam że przeczytana relatywnie uważnie, szermierka słowna dotyczy Bieszczadów jako całości. Oczywiście zgodzę się że to bardzo dobra wiadomość że BdPN tej stopniowo zwiększającej się wycince o której za ten sam okres raczył wspomnieć rzecznik RDLP w przytoczonym wcześniej artykule nie podlega, jednakże nie odważyłbym się użyć tego faktu jako dowodu że skoro w podlegającym ochronie prawnej parku narodowym poziom wycinki jest redukowany to ma to jakiekolwiek przełożenie na obszary tej ochronie nie podlegające a zatem niemożliwym jest by obecnie wydobywano drewna więcej niż w latach młodości Mochikanina.
    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
    homofoba
    Ksenofoba. Też trudne słowo jednak o innym znaczeniu.

  3. #3
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Post Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach

    Cytat Zamieszczone przez Verid Zobacz posta
    Tak. Dotyczących tematu dyskusji a nie jej chronionego fragmentu. (...) jednakże nie odważyłbym się użyć tego faktu jako dowodu że skoro w podlegającym ochronie prawnej parku narodowym poziom wycinki jest redukowany to ma to jakiekolwiek przełożenie na obszary tej ochronie nie podlegające a zatem niemożliwym jest by obecnie wydobywano drewna więcej niż w latach młodości Mochikanina.
    Oczywiście - dane dotyczą fragmentu Bieszczadów. Ale skoro 20 lat temu (czyli jakby na to nie patrzeć w latach młodości Ostatniego Mohikanina ) wyrąb na terenie Parku był dwa razy większy niż teraz, to mam przekonanie graniczące z pewnością, że skoro Park oszczędzali mniej niż teraz to i pozostałe tereny tym bardziej.

    Cytat Zamieszczone przez Verid Zobacz posta
    Ksenofoba. Też trudne słowo jednak o innym znaczeniu.
    To wpływ telewizji na podświadomość. Słowo powtórzone milion razy zakotwicza się.

    Cytat Zamieszczone przez Verid Zobacz posta
    Mochikanina
    Tez trudne słowo jak widać.
    Ale jeśli kiedykolwiek się w tych porąbanych Bieszczadach spotkamy to się wymienimy słownikami wyrazów trudnych

    Nie bardzo mam czas na wnikliwe szukanie danych o wyrębach w powiatach bieszczadzkich albo parkach krajobrazowych ale dane odnośnie lesistości też mogą rzucić co nieco światła lub ciemności na temat w szerszym ujęciu:

    1) lasy ogółem; 2) w zarządzie LP 3); lesistość w %
    wg powiatów

    Leski:
    2003: 55587; 47062; 66,6%
    2010: 55294; 47250; 67,3%
    2018: 57361; 47472; 68,7%

    Bieszczadzki:
    2003: 77881; 57596; 68,4%
    2010: 77432; 58391; 68,8%
    2018: 80142; 58809; 70,4%

    To również za GUSem - wybrane dane dot. leśnictwa z wybranych lat.


    A tak całkiem poza wszystkim, to tak czy siak, drewno w Bieszczady i tak wraca - w postaci pięknych, drewnianych domków dla turystów, których w dobie koronawirusa pewnie będzie przybywało jak grzybów po deszczu. :(
    Ostatnio edytowane przez asia999 ; 06-07-2020 o 23:37 Powód: o tych domkach

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2014
    Postów
    240

    Domyślnie Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach

    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
    Oczywiście - dane dotyczą fragmentu Bieszczadów. Ale skoro 20 lat temu (czyli jakby na to nie patrzeć w latach młodości Ostatniego Mohikanina ) wyrąb na terenie Parku był dwa razy większy niż teraz, to mam przekonanie graniczące z pewnością, że skoro Park oszczędzali mniej niż teraz to i pozostałe tereny tym bardziej.
    Tyle że to w żaden sposób nie świadczy że skoro teraz Park oszczędzać zaczęli to i tak samo robią z okolicą. Idąc za danymi od Lasów Państwowych w przytoczonych wcześniej artykułach, kiedyś mieli mniej do haratania niż teraz a poza tym to że teraz zaczęli oszczędzać Park nie znaczy że nie kontynuowali wzrostu wycinki poza nim. Upraszczając: kiedyś cięli dużo i w Parku i poza nim teraz tną mniej w Parku ale jeszcze więcej poza nim bo sobie dosadzili czym się wszem i wobec chwalą. Także o ile twój wniosek o nieoszczędzaniu okolicy "kiedyś" jest jak najbardziej prawdopodobny o tyle w żaden sposób nie daje odniesienia jak to "kiedyś" ma się do "teraz" i czy aby na pewno było większe.

    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
    Nie bardzo mam czas na wnikliwe szukanie danych o wyrębach w powiatach bieszczadzkich albo parkach krajobrazowych ale dane odnośnie lesistości też mogą rzucić co nieco światła lub ciemności na temat w szerszym ujęciu:

    1) lasy ogółem; 2) w zarządzie LP 3); lesistość w %
    wg powiatów

    Leski:
    2003: 55587; 47062; 66,6%
    2010: 55294; 47250; 67,3%
    2018: 57361; 47472; 68,7%

    Bieszczadzki:
    2003: 77881; 57596; 68,4%
    2010: 77432; 58391; 68,8%
    2018: 80142; 58809; 70,4%

    To również za GUSem - wybrane dane dot. leśnictwa z wybranych lat.
    Do tego między innymi już wcześniej nawiązywałem. Zasoby leśne rosną więc RDLP mając taką podkładkę przeciw WWF i innym ewentualnym pro eko, na zasadzie "mamy więcej lasów więc możemy ciąć więcej" na pewno nie będzie rezygnowała z pozysku surowca i obniżała wydobycie.
    Podobne informacje są na ichnich infografikach tu: https://www.krosno.lasy.gov.pl/skad-sie-bierze-drewno także nie widzę póki co żadnych podstaw do stwierdzenia że "kiedyś to było chlastane, nie to co teraz".
    Patrząc na dane statystyczne i te z GUS i te z innych źródeł, leśnicy mieli mniej zasobów do dyspozycji a ponadto gorszy sprzęt i gorszą infrastrukturę zarówno jeżeli chodzi o drogi jak i zaplecze dla pracowników - fakty, które z zupełnie niezrozumiałych przyczyn Mohikanin raczył wyśmiać. "Kiedyś" w kierunku Rzepedzi zjeżdżał jeden skład ciuchci z drewnem dzienne. Teraz, tą samą trasą, po nowiutkim asfalcie i płytowych brodach dzień w dzień pomyka kilka jak nie kilkanaście ciężarówek wyładowanych po brzegi. "Kiedyś" czereda robotników leśnych z baraku w Duszatynie brała konie i z samego rana zapychała w las by ściągać biednymi zwierzakami po jednej dłużycy. Teraz ledwie kilku chłopa którzy tam się ostali, za pomocą LKT czy jak ten potwór na kołach się zowie, ciągną po kilka pniaków na raz i nie muszą czekać aż się nieszczęsne konisko wysapie zanim wróci po kolejną kłodę. Ja również nie mam ochoty poświęcać więcej niż absolutne minimum na kopanie w statystykach i chętnie usłyszę rzeczowe argumenty przeciw moim ale niekoniecznie w formie drwiny z wykształciucha którego "oko i szkiełko" śmie się nie zgadzać z opowieściami przodków którzy przecież "byli i widzieli" i którym wiara się po prostu należy.

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Ostatni Mohikanin
    Na forum od
    11.2011
    Rodem z
    Ustrzyki Górne
    Postów
    47

    Domyślnie Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach

    Verid, ja nic nie wyśmiewałem, ale do ciebie nie docierają żadne argumenty, tylko liczby. Jeździłem z ojcem do pracy w lesie jako młody podrostek i wiem ile sprzętu ciężkiego oprócz koników pracowało przy pozyskaniu. Wiem też ile kubików miesięcznie zrywali operatorzy LKT i DET. Mówię tu o terenach należących do nadleśnictwa Stuposiany. Nawiązując natomiast do Sianek, tam również pracowałem mnóstwo drewna w postaci dłużycy wywożono z tego terenu. Powtarzam po raz kolejny nikogo nie wyśmiewam, nic nie insynuuję, piszę o tym co widziałem.

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2014
    Postów
    240

    Domyślnie Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach

    Cytat Zamieszczone przez Ostatni Mohikanin Zobacz posta
    wiem ile sprzętu ciężkiego oprócz koników pracowało przy pozyskaniu. Wiem też ile kubików miesięcznie zrywali operatorzy LKT i DET.
    Po raz kolejny powtarzam - to się podziel tą wiedzą bo samo stwierdzenie "wiem" niewiele do dyskusji wnosi. Owszem, w sytuacjach takich jak te, najlepiej docierają do mnie liczby bo odczuć na zasadzie "dużo", "mnóstwo" czy "mało" nie da rady obiektywnie porównać. Ty widziałeś wtedy "dużo", ja widzę teraz "dużo" a kiedyś "nie tak dużo". Które "dużo" jest większe? Czy w sposób znaczący czy raczej w ramach błędu statystycznego? Dlaczego pan Waldemar z artykułu w Wyborczej "alarmuje" o "dużo" i podobny wydźwięk mają wypowiedzi części forumowiczy skoro oni też pamiętają "jakieś kiedyś" i w stosunku do niego teraz widzą "dużo". Źle widzą? Konfabulują? Czy może po prostu "dużo" jest słabo porównywalne między poszczególnymi osobami?

    Cytat Zamieszczone przez Ostatni Mohikanin Zobacz posta
    Powtarzam po raz kolejny nikogo nie wyśmiewam, nic nie insynuuję, piszę o tym co widziałem.
    Co nie przeszkadza ci operować tekstami w stylu "nie masz zielonego pojęcia", "daruj sobie" i tym podobnym nonszalanckim stosunkiem do interlokutora i jego argumentów czy wiedzy więc nie dziw się następnym razem jak będziesz próbował jechać ze mną jak z podartym misiem że będę próbował ci odpłacić z nawiązką.

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar Ostatni Mohikanin
    Na forum od
    11.2011
    Rodem z
    Ustrzyki Górne
    Postów
    47

    Domyślnie Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach

    Cytat Zamieszczone przez Verid Zobacz posta
    Po raz kolejny powtarzam - to się podziel tą wiedzą bo samo stwierdzenie "wiem" niewiele do dyskusji wnosi. Owszem, w sytuacjach takich jak te, najlepiej docierają do mnie liczby bo odczuć na zasadzie "dużo", "mnóstwo" czy "mało" nie da rady obiektywnie porównać. Ty widziałeś wtedy "dużo", ja widzę teraz "dużo" a kiedyś "nie tak dużo". Które "dużo" jest większe? Czy w sposób znaczący czy raczej w ramach błędu statystycznego? Dlaczego pan Waldemar z artykułu w Wyborczej "alarmuje" o "dużo" i podobny wydźwięk mają wypowiedzi części forumowiczy skoro oni też pamiętają "jakieś kiedyś" i w stosunku do niego teraz widzą "dużo". Źle widzą? Konfabulują? Czy może po prostu "dużo" jest słabo porównywalne między poszczególnymi osobami?


    Co nie przeszkadza ci operować tekstami w stylu "nie masz zielonego pojęcia", "daruj sobie" i tym podobnym nonszalanckim stosunkiem do interlokutora i jego argumentów czy wiedzy więc nie dziw się następnym razem jak będziesz próbował jechać ze mną jak z podartym misiem że będę próbował ci odpłacić z nawiązką.
    Ogłaszam pat w naszej dyskusji, ani ty, ani ja nie możemy przedstawić liczb dotyczących okresu o którym rozmawiamy. Nie wiem czy są dostępne dane, przespaceruję się do nadleśnictwa, zapytam i wtedy napiszę jak się sprawy mają. Skoro pan Waldemar alarmuje, to gdzie są jego dane dotyczące pozyskania drewna z wcześniejszych okresów ? Gdzie są liczby przedstawione przez inne organizacje i forumowiczów, z danych okresów o których tu sobie gwarzymy ? Przecież najprościej zamknąć mi gębę takimi danymi, nieprawdaż. Tak więc jeśli mamy opierać się tylko i wyłącznie na liczbach, tabelkach, zestawieniach, uważam temat za zamknięty

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)

Podobne wątki

  1. Kąpiel w Solinie, miły piasek;)
    Przez Owain w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 18-06-2006, 22:37

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •