Cytat Zamieszczone przez Verid Zobacz posta
Po raz kolejny powtarzam - to się podziel tą wiedzą bo samo stwierdzenie "wiem" niewiele do dyskusji wnosi. Owszem, w sytuacjach takich jak te, najlepiej docierają do mnie liczby bo odczuć na zasadzie "dużo", "mnóstwo" czy "mało" nie da rady obiektywnie porównać. Ty widziałeś wtedy "dużo", ja widzę teraz "dużo" a kiedyś "nie tak dużo". Które "dużo" jest większe? Czy w sposób znaczący czy raczej w ramach błędu statystycznego? Dlaczego pan Waldemar z artykułu w Wyborczej "alarmuje" o "dużo" i podobny wydźwięk mają wypowiedzi części forumowiczy skoro oni też pamiętają "jakieś kiedyś" i w stosunku do niego teraz widzą "dużo". Źle widzą? Konfabulują? Czy może po prostu "dużo" jest słabo porównywalne między poszczególnymi osobami?


Co nie przeszkadza ci operować tekstami w stylu "nie masz zielonego pojęcia", "daruj sobie" i tym podobnym nonszalanckim stosunkiem do interlokutora i jego argumentów czy wiedzy więc nie dziw się następnym razem jak będziesz próbował jechać ze mną jak z podartym misiem że będę próbował ci odpłacić z nawiązką.
Ogłaszam pat w naszej dyskusji, ani ty, ani ja nie możemy przedstawić liczb dotyczących okresu o którym rozmawiamy. Nie wiem czy są dostępne dane, przespaceruję się do nadleśnictwa, zapytam i wtedy napiszę jak się sprawy mają. Skoro pan Waldemar alarmuje, to gdzie są jego dane dotyczące pozyskania drewna z wcześniejszych okresów ? Gdzie są liczby przedstawione przez inne organizacje i forumowiczów, z danych okresów o których tu sobie gwarzymy ? Przecież najprościej zamknąć mi gębę takimi danymi, nieprawdaż. Tak więc jeśli mamy opierać się tylko i wyłącznie na liczbach, tabelkach, zestawieniach, uważam temat za zamknięty