Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
No tak, ale RDLP w Krośnie obejmuje swoim zasięgiem 26 nadleśnictw, w tym tylko 6 bieszczadzkich, bardzo interesujące jest więc to, że z danych dla tych 20 nadleśnictw, z których wiekszosc jest bardzo zasobna w lasy ale jednak niebieszczadzka wyciągasz śmiało wnioski twierdzące w stosunku do tych sześciu bieszczadzkich a jednocześnie twierdzisz, ze konkretne dane dotyczące Bieszczadzkiego Parku, ktore podałam nie można odnosić do Bieszczadów jako całości. Hmmmm....gdybyś mógł podpowiedzieć, którą z zasad logicznego dowodzenia się tu posłużyłeś będę wdzięczna. Dla ułatwienia dodam, że może być po łacinie.
Podstawy swoich domniemywań przedstawiłem już wcześniej i naprawdę nie mam ochoty w kółko przeklejać tych samych informacji za każdym razem jak komuś się zachce zastukać w klawisze ale absolutnie nie czytając dalej niż 2, góra 3 posty wstecz.
Zasada a właściwie technika nazywa się ekstrapolacją i to absolutna podstawa podstaw którą można sobie radzić w przypadku danych niepełnych. Skoro w ostatnich latach na terenach tak RDLP Krosno jak i całej Polski jest notowane zwiększenie wydobycie drewna tam gdzie wolno (czyli poza obszarami różnych PN) to niespecjalnie widzę powód dla którego Bieszczady miałyby być w jakiś sposób wyjątkowe i mieć to wydobycie zredukowane. To samo tyczy się danych dotyczących dostępnych zasobów. Skoro wedle danych GUS przytoczonych przez ciebie jak i wspomnianych wcześniej artykułów zasoby LP w drewno wzrosły niemal dwukrotnie to w takim razie niezłe Salomony są z bieszczadzkich drwali skoro z dwukrotnie mniejszych zasobów są w stanie utoczyć tyle drewna że obecne wydobycie to ledwie ułamek i to za pomoca mniej zaawansowanych narzędzi i technik.
Jeżeli ty natomiast uważasz że pozysk drewna na chronionym fragmencie, stanowiącym siódmą część dyskutowanego terenu jest dobrą podstawą do wnioskowania o pozysku na niechronionym pozostałym obszarze to po łacinie czy nie ale logiki pod to ci się podpiąć nie uda.
Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
Tak troszkę histeryzujesz Veridzie i jest to nawet urocze bo potykasz się o własne nogi przypisując "interlokutorom" nieładne cechy i motywacje, które sam tu pięknie materializujesz w swoich słowach i postawie. I z chęcią bym odniosła się teraz do wszystkiego co napisałeś ale....właśnie pakuję się w drogę ku lasom i kniejom.
Czyli nawet poprzedniej odpowiedzi Mohikaninowi nie chciało ci się przeczytać i nawet sterta emotek nie bardzo jest w stanie to zamaskować. Też z chęcią bym się ale....(wstaw sobie jakiś prozaiczny powód)

Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
Tak naprawdę dla mnie nie ma znaczenia czy cięli więcej czy mniej bo jest to nieporównywalne.
O, to bardzo ciekawe stwierdzenia. Zechciałabyś uzasadnić, już po tych lasach i kniejach? Pierwsze - skoro dla ciebie nie ma to znaczenia to skąd chęć poświęcenia czasu choćby na kopanie po danych GUSowych? Trolling? Czy może nie tak bardzo bez znaczenia jakbyś to chciała przedstawić? I drugie - jak nieporównywalne? Jeżeli Mohikanin uzyska od BdPN (czy z innego źródła) informację że w 1978, na terenie Bieszczadów wytargano przykładowe 20 mln kubików drewna to czy nie da się tego porównać z tymi niecałymi 2 mln zgłaszanymi przez RDLP za, jak twierdzisz, tylko fragment Bieszczadów i czy nie będzie to znaczyło że miał rację?

Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
Zmienił się krajobraz Bieszczadów jako całości, przyszły nowe asfalty, utwardzone drogi leśne, te durne tablice o tym że las jest lasem i że las jest piękny, pojawiło się wszystko to co poza lasem - te taśmy, schody, domki z białym żwirkiem i tujami, te sznury samochodów, ten hałas i zgiełk, który wisi w powietrzu nawet jak go nie słychac naprawdę. Wiem, ze teraz bronimy tych drzew, które sadziły poprzednie pokolenia. Kiedyś - ci po nas - bedą z zachwytem patrzeć na to co teraz dopiero kiełkuje. Żal mi każdego drzewa, każdego kawałka kiedyś uprawianego pola, na którym stoją teraz domki dla turystów, każdej drogi polnej - wyrównanej i wygładzonej, każdej wsi, która nie pachnie i tętni tak jak kiedyś, każdej kapliczki, w której nie ma kto wymienić kwiatów...żal mi tych wszystkich, którzy odchodzą...
Tak, tak - pięknie ckliwy, chwytający za serduszko tekścik. Tyle że jak zaznaczyłem w poście 236 i wcześniejszych ten aspekt nie leży w granicach tego o co pytam Mohikanina i o czym z nim dyskutuję.