Obecnie zapotrzebowanie na drewno znacznie spadło ( https://biznes.interia.pl/gospodarka...zl,nId,4734786 ) i jeśli ktoś obserwował bieżące działania lobbistyczne LP, to na pewno zauważył, iż starano się przepchać ustawę umożliwiającą traktowanie pełnowartościowego drewna jako biomasy do spalania w elektrowniach ( https://oko.press/sejm-przeglosowal-...olskich-lasow/ ).
Zatem dziwi fakt tak nieprzejednanej postawy Nadleśnictwa Stuposiany w sprawie zaprzestania wycinki na terenie planowanego niegdyś rezerwatu, powstania którego były orędownikiem:
https://oko.press/mial-byc-rezerwat-...wy-pod-obnoga/
Co się stało takiego, że obecnie Lasy nie są za jego powstaniem? Czyżby słupki (mediana musi rosnąć)? Bo chyba nie pieniądze, gdyż o ile można naśmiewać się z treści poszczególnych artykułów to chyba nie da się zaprzeczyć, iż bieszczadzkie leśnictwa są deficytowe.
A że ludzie próbują coś ocalić dla przyszłych pokoleń to wg mnie należy im się pochwała a nie drwiny. Oczywiście, że gospodarka leśna musi być prowadzona ale to nie znaczy, że nie wolno patrzeć tej korporacji na ręce. LP zawiadują majątkiem narodowym i powinny liczyć się z opiniami naukowców jak i społeczeństwa.
Niestety obecnie raczej nie ma na to szans - trzeba by tu zahaczyć o politykę (kto jest ministrem od ochrony środowiska, jakimi osobami obsadza się wysokie stanowiska w LP itd.) a tego tematu staram się unikać jak najgorszej zarazy.