Odnośnie tego "pralasu" w Bieszczadach to do XIII wieku miał się całkiem dobrze bo ówcześni dopiero zaczęli zasiedlać te tereny. A jak to robili i co to ma wspólnego z lasem to samo sformułowanie "na surowym korzeniu" mówi wiele. Tak w skrócie to poźniej już tylko cięli i rąbali na potęgę, na miarę oczywiście możliwości technicznych.
o tu można sobie na przykład poczytać
Czym jest zresztą tak dziś popularna kolejka jak nie jedną wielką drogą zrywkową?
O przekształceniu krajobrazu w Bieszczadach - również tego leśnego - można również poczytać w ciekawym (moim zdaniem) opracowaniu Jacka Wolskiego z 2007 r.
A zdanie trzeciej strony sporu tj. leśnika można poznać tutaj:
Moje zdanie jest takie, że dla nas wszystkich współcześnie żyjących i mających statystycznie jeszcze parę lat przed sobą, nie mówiąc już nawet o pokoleniach po nas OCHRONA PRZYRODY jest sprawą PRIORYTETOWĄ, I dlatego małe ma dla mnie znaczenie czy cięli więcej czy mniej. Teraz i jutro większe znaczenie dla nas wszystkich będzie miał jeden skrawek lasu więcej niż czterdzieści magazynów napchanych wygodnymi i pięknymi meblami.


Odpowiedz z cytatem