Pokaż wyniki od 1 do 10 z 307

Wątek: Bieszczady wytną w pień

Widok wątkowy

  1. #25
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2017
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    45

    Domyślnie Odp: Bieszczady wytną w pień

    Akurat połonina za bardzo nie zarosła. Zarosły głównie łąki reglowe na stokach. Połoniny też mają sztucznie obniżoną granicę, co można poznać po tym, jak wysokie są drzewa na ich granicy, ale zarastają z powodu ostrego klimatu dużo słabiej. Gdyby granica lasu była naturalna, byłyby to takie wyższe krzaki, jak np. na Rabiej Skale. Dodatkowo, by zwiększyć powierzchnię pastwisk, powycinano jeszcze krzewy, tworzące w Bieszczadach piętro subalpejskie, takie, jak karłowaty świerk, jarzębina czy kosa olcha. Zapewne była to jedna z przyczyn wymarcia cietrzewia w Bieszczadach (są też odpowiadające mu miejsca w Worku i chyba koło Wołosatego, może też w okolicy Smereku). Kosa olcha to te krzaczki na pierwszym planie; przed zaprzestaniem wypasu w Bieszczadach prawie wymarła.

    - - - Updated - - -

    Bieszczadzki Park Narodowy będzie niedługo już nie narodowy, tylko rządowy, komercyjno-VIP-owski. Mamy wstęp do jego prywatyzacji, a wtedy wiadomo, co się z nim stanie. Nowy projekt ustawy o parkach narodowych przewiduje, że parki narodowe staną się komercyjnym koncernem państwowym, gdzie zwykły człowiek będzie uważany formalnie za intruza, niszczyciela przyrody, niemile widzianego i tolerowanego tylko o tyle, o ile da się z niego wycisnąć pieniądze. Nawet za fotografowanie będzie trzeba płacić, szczególnie takie dla celów komercyjnych. Potem pewno wprowadzą, jak w "Tytusie, Romku i A'tomku", opłaty za kichanie i przekleństwa - bo niby czemu nie? Szczególnie jeśli np. wrzucicie na YT filmik z połoniny, filmik z motylkiem, jeleniem, niedźwiedziem zrobiony w Bieszczadzkim Parku Narodowym - możecie się spodziewać pozwu od dyrekcji, bo przecież na tym zarabiacie, a nie wnieśliście opłaty. Krajobraz, zwierzęta, rośliny nie są już wspólnym dobrem Polaków. Są majątkiem państwowego koncernu, który udziela go, komu chce.
    Mieszkańcy gmin położonych w pobliżu BdPN nie będą mieć już do niego bezpłatnego wstępu. Przecież oni są też doskonałym źródłem pieniędzy - więc dlaczego go nie wykorzystać? Koncern to nie instytucja charytatywna – ON JEST PO TO, ŻEBY ZARABIAĆ!
    Nowe prawo zezwalać będzie na budowę w parkach narodowych takich rzeczy, jak wyciągi narciarskie (nie wiem, czy nie na budowę jakichkolwiek inwestycji, np. hotelowych), na zbiór grzybów na handel, a także na POMNIEJSZENIE POWIERZCHNI PARKU, co chyba jest przygotowaniem już całkowitej prywatyzacji. Wszystko to dla dobra ochrony przyrody, na której rządzący, którzy dopiero co próbowali wystrzelać w Polsce wszystko co się rusza, jak wiadomo znają się najlepiej...
    Wprowadzony obowiązek posiadania pod karą ważnego biletu wstępu będzie oznaczał, że nie będzie wolno wychodzić na szlak przed otwarciem kas. Czas, w którym nie jest dozwolone chodzenie po parku, wydłuży się jeszcze bardziej. Każde zamknięcie kasy (pod jakimkolwiek pretekstem lub bez) będzie tożsame z zamknięciem parku i nikt się nie będzie musiał z tego tłumaczyć. Jestem w stanie doskonale sobie wyobrazić sobie sytuację, gdy kasjer się spóźnia, bo trzeba, żeby nie było świadków, że panowie politycy sobie polują w parku np. na zwierzęta chronione.
    Tłumaczenie do tego jest takie, że biedne władze parków muszą sprzątać po Januszach i Grażynach, a to kosztuje. Ale prawda jest taka, że same takich ludzi starają się sprowadzić jak najwięcej, budując (też nie za darmo przecież!) infrastrukturę, pozwalającą takim osobnikom dojść bez miło, łatwo i przyjemnie wszędzie i wszędzie naśmiecić, np. wygodne kładki przez błoto.
    https://www.prawo.pl/samorzad/oplaty...go,513357.html
    https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice...oplaty-5593597

    Rozumiem, że projekt budowy na Połoninie Wetlińskiej i pewno na innych połoninach folwarku pasterskiego czy też może raczej PGR-u to będzie też przykład tej radykalnej rządowej ochrony przyrody przed złym społeczeństwem...
    Do kompletu, trzeba będzie obmyślić jeszcze jakiś zakaz wstępu do wycinanych w pień lasów państwowych. Oczywiście, także dla dobra przyrody... Leśnicy niedawno zrobili odkrycie, że jeśli się lasu nie wytnie natychmiast, gdy wejdzie on w wiek rębny (i nie zamieni na podwyżki i nowe terenówki dla panów leśniczych), to las się zmarnuje i że tak się rzekomo robi wszędzie na świecie, a oni mają w związku z tym prawo wygolić Polskę z lasów praktycznie do zera. Nie liczą się cele ekologiczne ani ochronne. MÓWIĄ TO OTWARCIE! A jak już wytną i przejedzą wszystko, przypomną sobie nagle, że lasy są państwowe i będą się domagać utrzymania swoich osób na koszt podatnika...
    Ostatnio edytowane przez Anchor ; 13-02-2022 o 04:50

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Kąpiel w Solinie, miły piasek;)
    Przez Owain w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 18-06-2006, 21:37

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •