Lucynko,
Piszesz w takim tonie jakby jedynymi alternatywami były:
a) totalna ochrona parku narodowego
b) totalne wycięcie w pień wszystkiego, co zielone.
Las gospodarczy chyba nie jest skupiskiem zarośli do eksterminacji
Kolega pisze o "niewłaściwej" gospodarce leśnej, niezgodnej ze sztuką, choćby las był zwykłym źródłem surowca dla przemysłu drzewnego.
Takie przynajmniej odnoszę wrażenie.
Miałbym pytanie, przede wszystkim do czternastaka:
Piszesz, że LP w Lutowiskach chcą zarobić ile się da przed "zakręceniem kurka", ale jak to możliwe, gdy (jak piszesz w innym poście) wycinają takie buki, z których w tartaku same odpady są.
To jak zarabiają?
Dwa, w takim razie jakie są motywy takiej dewastacji. Zakładając, że dzięki niej zarabiają, to czy nadleśniczy i spółka są na prowizji? Premie mają wypłacane od zysku?
Czy może tylko są fanami terminatora i chcą poznać smak destrukcji
Wszystko niemal na tym świecie da się logicznie wyjaśnić, więc...?
Pozdrawiam:)




Odpowiedz z cytatem