Nie płaczę, gdy widze wycięte drzewo. Za kilka, kilkadziesiąt lat w tym miejscu wyrosnie nowy, piekny las. Nie chcę tylko aby traktowano lasy o charakterze pierwotnym i cenne zbiorowiska leśne tylko jako źródła pozyskiwanych pieniędzy.
Są różni leśnicy. Akurat nie zbyt lubię Nadleśniczego i chyba z wzajemnością ale pamietam pewną awanturę którą mi zrobił. Leśnik opierdolił ekologa za to, że naraził na szwank dobro przyrody. Jakoś nie moge uwierzyć w to cięcie na pamięć Otrytu.


Odpowiedz z cytatem